Byłe żony Michała Wiśniewskiego przerywają milczenie. Tak wygląda ich życie po rozwodzie z gwiazdorem

Michał Wiśniewski wystąpił niedawno na jednej scenie z dwoma byłymi żonami. Teraz one zabrały głos w sprawie swoich relacji z gwiazdorem.

Pięć małżeństw Michała Wiśniewskiego

Michał Wiśniewski słynie już z bogatego życia uczuciowego. Lider zespołu Ich Troje jest niewątpliwie bardzo kochliwy, jest bowiem obecnie już w piątym związku małżeńskim. Jego nowa wybranka Pola nie jest osobą medialną. Niewiele na jej temat wiadomo. Poprzednie żony piosenkarza gościły za to na stronach gazet i portali plotkarskich bardzo często.

Przypomnijmy, że pierwszą żoną Wiśniewskiego była Magda Femme, która była także pierwszą wokalistką zespołu Ich Troje. Później gwiazdor związał się z Martą Wiśniewską, czyli Mandaryną, z którą doczekał się dwójki dzieci – Xaviera i Fabienne. Jego trzecią żoną została Ania Świątczak, z którą ma dwie córki – Etiennette i Vivienne. Do niedawna natomiast był związany węzłem małżeńskim z Dominiką Tajner, z którą rozwiódł się w ubiegłym roku.

Byłe żony o Michale Wiśniewskim

W połowie tego miesiąca Michał Wiśniewski wystąpił z dwoma byłymi żonami na koncercie Telewizji Polskiej w Augustowie. Wcześniej oficjalnie ogłosił, że Mandaryna i Ania Świątczak po latach wracają do Ich Troje – ta pierwsza jako choreograf, druga jako wokalistka. Wydaje się zatem, że skoro byłe żony nadal chcą współpracować z Wiśniewskim, łączą ich całkiem niezłe relacje.

To, że jesteśmy tu dzisiaj razem, stanowi dowód, iż można rozstać się z klasą. Już zawsze będą nas łączyć dzieci. Jesteśmy sobie bliscy i szanujemy się – przyznał Michał w rozmowie z „Na żywo”.

Mandaryna i Anna Świątczak są podobnego zdania. Przyznają, że dzięki dzieciom są ze sobą bardzo blisko.

Tworzymy jedną, wielką rodzinę. Czasem żartuje, że jesteśmy niczym Kelly Family – mówi Mandaryna.

Nasze dzieci się lubią. To jest piękne. Wymieniamy się z Martą. Czasem ona zabiera moje dziewczynki na wakacje. Czasem ja jej córkę i syna. Lubimy się. Najpierw przyjaźń, a potem praca – dodaje Ania.

Zobacz także