Mariusz Pudzianowski żartuje z ADHD. "4 pasy na grzbiet i lekarstwo zadziałało". Fani oburzeni: "Wybitnie głupi post"

Mariusz Pudzianowski opublikował post na swoich mediach społecznościowych, który wzbudził wiele kontrowersji wśród internautów. Były strongman stwierdził w nim, że dawniej nie było ADHD, a lekarstwem były pasy od rodzica. Fani są oburzeni taką postawą sportowca.

Mariusz Pudzianowski o ADHD

Mariusz Pudzianowski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych sportowców w Polsce. Wielokrotny mistrz świata Strongman, a obecnie zawodnik MMA ma mnóstwo kibiców, którzy chętnie dopingują go podczas pojedynków i śledzą jego media społecznościowe. Teraz 44-latek postanowił wypowiedzieć się w sprawie wychowania dzieci i poruszył temat  ADHD, czym rozpętał prawdziwą burzę w sieci.

Sportowiec udostępnił post, w którym zacytował artykuł na swój temat z portalu "Super Express". Przeczytaliśmy w nim, że Mariusz Pudzianowski nie był łatwym dzieckiem, a za swoje nieodpowiednie zachowanie był surowo karany. Strongman dodał także swój komentarz do tego tekstu. Stwierdził w nim, że pasy, które dostawał, były lekiem na jego zachowanie i dawniej nie było czegoś takiego, jak ADHD.

Bezstresowo 4 pasy na grzbiet i lekarstwo zadziałało i nie było choroby ADHD jak dziś!!! A obecnie  mamusia: mój synuś - córcia chory\a  jest na ADHD a moja matka ja mu kur.....a  dam ADHD, tylko wróci do domu - napisał

Mariusz Pudzianowski odniósł się także do swojego posta na instagramowej relacji. Podtrzymał swoje zdanie i stwierdził, że uderzenie paskiem w dzieciństwie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Uważa także, że dzisiaj młodzież nie ma szacunku do nauczycieli, a nawet swoich rodziców.

Lata 90. były, jakie były i nie uważam, że czasem jak dostałem ścierką przez grzbiet, czy delikatnie paskiem od matki, to było to nie wiadomo co. Dzisiaj czasy są, jakie są i są to paskudne czasy. Zero szacunku do nauczycieli. Nauczyciel się boi odezwać, powiedzieć "Ty durniu", bo inaczej do niektórych nie da się powiedzieć. (...) Trzeba dzieciakom tłumaczyć wszystko, ale jeszcze nikomu ścierka nie zaszkodziła i delikatny pasek nie zaszkodził. Nie jest to znęcanie - powiedział

Oburzeni fani

Pod postem Mariusza Pudzianowskiego wywiązała się ogromna dyskusja dotycząca wychowania dzieci i samych słów strongmana. Mnóstwo osób potępia wypowiedź sportowca i wyjaśnia, dlaczego jakakolwiek przemoc wobec dziecka jest niedopuszczalna i nie pomaga w jego wychowaniu. Wielu fanów zwróciło uwagę, że sportowiec udziela rad dotyczących wychowania dzieci, choć sam nie ma ani jednego.

Przykro mi, że ktoś wychowywał się w przemocowcej rodzinie i tego broni, bo to nadal oznacza, że ma problemy jako ofiara skoro uważa, że bicie było potrzebne

Panie Mariuszu, bez urazy, ale proszę się zapoznać dokładniej z chorobą ADHD, która była już zanim Pan przyszedł na świat

Wybitnie głupi post

Jak można uderzyć własne dziecko, jako ofiara totalnej przemocy w domu nie wierzę w to co słyszę, człowiek który niema dzieci wyraża swoją opinię na temat wychowania...co za czasy

Bicie dzieci jest oznaka własnej słabości że rodzic nie potrafi poradzić sobie z problemem... 

Naprawdę promujecie tu bicie dzieci? Panie Mariuszu to, że Pan i Pańscy rodzice nie rozumieją czym jest rozwój dziecka i jak on wyglada to przykra sprawa, ale bez sensu jest się tym chwalić - czytamy w komentarzach

Mariusz Pudzianowski świętuje 44. urodziny. Strongman pokazał zdjęcie sprzed lat!
Mariusz Pudzianowski w niedzielę 7 lutego świętował swoje 44. urodziny. Najpopularniejszy strongman w Polsce w dniu swojego święta opublikował dwa zdjęcia. Na pierwszym zobaczyliśmy go w wersji, której klimat fani porównali do "Ojca Chrzestnego", a na drugim widzimy Mariusza na zawodach sprzed wielu lat.

Mariusz Pudzianowski rozbawił fanów. Zdradził, co sądzi o morsowaniu
Morsowanie to nowy trend, który robi prawdziwą furorę w naszym kraju. Codziennie do sieci trafiają setki zdjęć zadowolonych morsów. Mariusz Pudzianowski zdradził swoje zdanie na temat tego zimnego hobby. Słowa strongmana rozbawiły internautów.

Zobacz także