Pobieranie treści ...

Tatiana Okupnik trafiła do szpitala! Artystka cierpi na nieuleczalną chorobę

Niepokojące wieści o gwieździe polskiej muzyki. Tatiana Okupnik niedawno wyznała, że cierpi na nieuleczalną chorobę. Teraz trafiła do szpitala. Co się stało?

Tatiana Okupnik cierpi na zespół Ehlersa-Danlosa

Tatiana Okupnik, była wokalista zespołu Blue Cafe i jurorka polskiego „X Factora”, zdecydowała się niedawno na szczere wyznanie. Artystka w programie „Dzień dobry TVN” otwarcie przyznała, że cierpi na rzadką chorobę tkanki łącznej. Została zdiagnozowana dopiero niedawno, choć już jako dziecko wiedziała, że coś jest nie tak.

Pamiętam taki czas, kiedy miałam 10 lat, wracałam do domu, powłócząc nogami, bo bolały i po prostu nie miałam siły. To było nietypowe – mówiła na antenie TVN.

Dopiero w wieku 42 lat, po poddaniu się specjalistycznemu badaniu – tomografii z kontrastem – piosenkarka dowiedziała się, że ma zespół Ehlersa-Danlosa. Jak wyjaśniła w „Dzień dobry TVN”, to przypadłość genetyczna. Atakuje ona tkankę łączną, która obecna jest praktycznie w całym organizmie człowieka. Wpływa na układ nerwowy, stawy, kości, mięśnie czy żyły – wymieniała.

Jak wyjawiła artystka, już jako dziecko doświadczała mnóstwa kontuzji, jednak gdy nie znała jeszcze dianozy, tłumaczyła sobie, że „po prostu ma słabsze kości”. Dolegliwości nasiliły się po porodzie.

Kości zaczęły pękać na potęgę. Ciągle coś się zwichnęło, jakieś operacje… – wspominała w „Dzień dobry TVN”.

Tatiana Okupnik trafiła do szpitala

Tatiana Okupnik, w związku ze swoją zdiagnozowaną dopiero niedawno przypadłością, już w przeszłości często trafiała do szpitala. Teraz po raz kolejny potrzebowała pomocy medycznej. 42-letnia gwiazda poinformowała o tym za pośrednictwem mediów społecznościowych. W udostępnionym na Instagramie wpisie ujawniła, co się stało i zwróciła się z podziękowaniami do lekarzy, którzy otoczyli ją opieką.

Po raz kolejny w łódzkim Koperniku udzielono mi pomocy, przerywając atak migreny, z którym nie byłam w stanie sobie poradzić w domu, lekami, którymi dysponowałam – napisała.

Swój wpis opatrzyła nagraniem prosto ze szpitala. Pokazuje na nim swoje nogi – nie bez przyczyny. Widać na nich jeden z objawów związanych z tzw. MCAS.

Na filmiku mówię trochę bez ładu i składu, ale jak to w przypadku silnego ataku migreny, podano mi dużo środków, żeby ją powstrzymać. To, co widać, to dermografizm, rodzaj pokrzywki. U mnie związany z MCAS, czyli aktywacją komórek tucznych (nie mają nic wspólnego z tuczeniem się) – wyjaśniła artystka.

42-latka zachęciła obserwatorów, by zwracali uwagę na to, w jaki sposób reagują ich ciała. Opisywany przez nią dermografizm może być jednym z symptomów wskazujących na MCAS, czyli Zespół Aktywacji Komórek Tucznych. To jedna z chorób współwystępujących w EDS – zespole Ehlersa-Danlosa.

Zobacz także