Narodowy Spis Powszechny 2021. To ostatnia chwila na działanie! Do kiedy można się zapisać?

Narodowy Spis Powszechny 2021 powoli dobiega końca. Już tylko przez kilka godzin będzie można dokonać samospisu. Co, jeśli ktoś się "spóźni"? Sprawdźcie, co już wiadomo!

Do kiedy Narodowy Spis Powszechny?

To zdarza się raz na dziesięć lat! 1 kwietnia rozpoczął się Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań 2021 roku, który trwa do końca września. Oznacza to, że pozostały tylko godziny na to, by wypełnić wniosek. W przeciwnym razie mogą grozić nam wysokie kary! Spis Powszechny jest bowiem obowiązkowy, a uchylenie się od  niesie ze sobą karę finansową.

Udział w Narodowym Spisie Powszechnym Ludności i Mieszkań 2021 jest obowiązkowy. Odmowa udziału w spisie powszechnym wiąże się z możliwością nałożenia kary grzywny, co jest ujęte w art. 57 ustawy o statystyce publicznej – brzmi informacja opublikowana na stronie Głównego Urzędu Statystycznego.

Narodowy Spis Powszechny. Jak się spisać?

Aby wziąć udział w Narodowym Spisie Powszechnym, trzeba odwiedzić stronę internetową spis.gov.pl. Logując się aplikacji spisowej, należy użyć tzw. profilu zaufanego, dzięki któremu uzyskamy dostęp miejsca, gdzie znajduje się lista pytań.

Obowiązkową formą jest samospis internetowy. Metoda uzupełniająca to spis przez telefon, na infolinii spisowej lub wywiad z rachmistrzem. Rachmistrz będzie dzwonił z numeru telefonu 22 828 88 88 lub 22 279 99 99 – czytamy na wspomnianej stronie.

Narodowy Spis Powszechny to jedno z największych przedsięwzięć statystycznych w Polsce mające na celu zebranie informacji na temat naszego społeczeństwa. Wypełniając internetowe pola, warto zwrócić uwagę na poprawność zapisu; jak podaje portal benchmark.pl, podanie nieprawdziwych informacji również może mieć negatywne konsekwencje: grozi za to do dwóch lat pozbawienia wolności.

Nie ignoruj połączeń z tych numerów! Może Cię to słono kosztować. Są już pierwsze wnioski o ukaranie
Powoli dobiega końca tegoroczny spis powszechny. Ci, którzy jeszcze się nie spisali, mogą w najbliższym czasie spodziewać się telefonu od rachmistrza. Ostrzegamy, zignorowanie tego połączenia może słono kosztować. Za odmowę rozmowy z urzędnikiem grozi kara w wysokości 5 tysięcy złotych. GUS informuje, że przekazane zostały już pierwsze wnioski o ukaranie.

Zobacz także