Biedronka wspiera ukraińskich uchodźców. Popularny dyskont spożywczy zdecydował się na obniżkę cen blisko 50 produktów w 43 sklepach

W obliczu ataku Rosji na Ukrainę, sieć sklepów Biedronka obniżyła ceny około 50 produktów pierwszej potrzeby, w tym żywności dla dzieci i pieczywa. Chodzi o duże obniżki cen w 43 hipermarketach przy granicy z Ukrainą! Do kiedy będzie obowiązywać promocja?

Szczegóły akcji promocyjnej 

Od 1 marca w sklepach Biedronka, zlokalizowanych się przy granicy polsko-ukraińskiej, ceny pieczywa zostają obniżone nawet o 60% – przekazało biuro prasowe sieci. Wskazano, że kolejne 50 produktów pierwszej potrzeby klienci kupią taniej o 30%. W ten sposób Biedronka wspiera uchodźców i pracowników z Ukrainy. Oferta będzie obowiązywać do 13 marca.

Promocja 

Podano, iż wśród produktów, które są oferowane po niższej – o 30% – cenie, znajdują się, m.in.: artykuły higieniczne, takie jak szczoteczki do zębów czy wkładki higieniczne; produkty żywienia początkowego, a także produkty sypkie. Z uwagi na wzrost zapotrzebowania na niektóre produkty pierwszej potrzeby, sieć Biedronka zdecydowała się na wdrożenie promocji, zaznaczył dyrektor działu zakupów i członek zarządu – Maciej Łukowski. 

Agresja Rosji na Ukrainę trwa! 

24 lutego (czwartek w zeszłym tygodniu), w godzinach porannych prezydent Rosji, Władimir Putin dokonał ataku na Ukrainę. Rozpoczął zbrojną agresję z trzech stron państwa. Wszczął, licznymi bombardowaniami i atakami, wojnę totalną – nie tylko na ukraińskie wojsko, ale również na ludność cywilną. Wielu Ukraińców nadal ucieka do Polski i krajów europejskich. Przywódcy największych państw jednoczą się, by zapobiec dalszemu rozlewowi krwi. Zacięta i bohaterska batalia Ukraińców w obronie ojczyzny wciąż trwa!

Czytaj też:

Biedronka wycofuje rosyjskie i białoruskie produkty. "Uważamy, że tak należy teraz postąpić"
Biedronka podjęła decyzję o wycofaniu ze sklepowych półek produktów rosyjskiego i białoruskiego pochodzenia. To kolejna sieć sklepów, która zdecydowała się na ten krok. "Nawet jeśli było ich tylko kilkanaście, to uważamy, że tak należy teraz postąpić" - tłumaczą przedstawiciele firmy.

Zobacz także