Za złamanie przepisów rowerzyści dostali 15 tysięcy złotych mandatu

Bardzo kosztowna okazała się wyprawa rowerowa pary, która została zatrzymana przez policję w Kędzierzynie-Koźlu. Funkcjonariusze wystawili im mandaty na 15 tysięcy złotych!

Pościg

Policjanci z Kędzierzyna-Koźla patrolowali drogę, dokonując pomiarów prędkości. W pewnym momencie to nie samochody przykuły uwagę funkcjonariusze, a rowerzyści, którzy poruszali się na jednośladach w bardzo charakterystyczny sposób. Policjanci już wtedy byli pewni, że para jest pod wpływem alkoholu. Postanowili oni sprawdzić swoje przypuszczenia i nakazali rowerzystom się zatrzymać. Wtedy nie tylko nie zareagowali oni na polecenie, ale także zaczęli uciekać. Policjanci ruszyli w pościg i w końcu udało im się zatrzymać parę rowerzystów. Uciekinierzy zareagowali dopiero w momencie, kiedy zastosowano sygnały dźwiękowe.

Wysoki mandat

Przypuszczenia policjantów sprawdziły się – kobieta miała 1,5 promila alkoholu we krwi, natomiast mężczyzna – 2 promile. Każdy z nich został obciążony przez funkcjonariuszy mandatem w wysokości 2500 zł. Ale to nie wszystko, co para miała na sumieniu – w końcu nie zareagowała ona na nakaz zatrzymania się do kontroli. Nowy taryfikator sprawił, że takie przewinienie również jest bardzo surowo karane. Za niestosowanie się do poleceń policjantów, rowerzyści otrzymali dodatkowo po 5000 zł mandatu. Suma kar pieniężnych wyniosła więc po 7,5 tysiąca złotych na osobę. Łącznie muszą więc oni za swoje wybryki zapłacić 15 tysięcy złotych.

60-latka wezwała policję. Twierdziła, że konkubent nie chciał wpuścić jej do łóżka
Policja opublikowała komunikat, w którym poruszyła kwestię bezpodstawnego i nieodpowiedzialnego wezwania służb. Funkcjonariusze zaznaczają, że do tego typu zdarzenia po raz kolejny doszło na terenie miejscowości pn. Bartoszyce. Szczegóły przytaczamy poniżej.

Kierowcy ignorują ten znak, a później tracą prawo jazdy. Mandat też jest wysoki
Kierowcy często ignorują znak D-42. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę z tego, że to "przeoczenie" może skończyć się utratą prawa jazdy i wysokim mandatem. Dlaczego?

Zobacz także