Maryla Rodowicz zabrała głos po sylwestrze TVP. Tak komentuje swój występ

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Maryla Rodowicz podczas „Sylwestra z Dwójką”. Fot. AKPA
Maryla Rodowicz była jedną gwiazd podczas „Sylwestra z Dwójką”. Piosenkarka zaprezentowała się w widowiskowych kreacjach, a także w towarzystwie tancerzy. Show zebrało sporo różnorodnych komentarzy. Jak artystka odpowiedziała na te mniej pochlebne?

Kto wystąpił na „Sylwestrze z Dwójką”?

„Sylwester z Dwójką” to wydarzenie, o którym będzie się jeszcze mówiło przez długi czas. Na scenie w Katowicach zameldowali się m.in.: Kayah, Maryla Rodowicz, Justyna Steczkowska, Oskar Cyms, zespół Feel, Doda, Dawid Kwiatkowski, Michał Szpak i wielu innych. Gwiazdą wieczoru był Sting, który wykonał swoje najpopularniejsze utwory.

Ile Sting dostał za występ na sylwestrze? Jest odpowiedź TVP
Sting kilkukrotnie zaśpiewał na „Sylwestrze z Dwójką”, a jego występy wzbudziły ogromne emocje. Widzowie zostawili w sieci tysiące komentarzy, w których nie kryją ogromnego uznania dla światowej sławy artysty. W mediach pojawiły się też spekulacje dotyczące kwoty, jaką miał zarobić za sylwestrowy koncert. Telewizja Polska wydała oświadczenie.

Jak co roku, Maryla Rodowicz zaskoczyła nie tylko samym występem, ale też wyglądem czy warstwą wizualną. 80-latka pojawiła się m.in. w stroju kowbojskim, a także w kreacji ze złotym gorsetem. Podczas wykonywania „Remedium” towarzyszyli jej dwaj tancerze, którzy zaprezentowali się bez koszulek.

Występy Maryli Rodowicz na „Sylwestrze z Dwójką” zostały szeroko skomentowane przez widzów. Podczas gdy jedni chwalili to, co zobaczyli na scenie, inni krytycznie podchodzili do tematu. Fakt postanowił sprawdzić, co na temat takiego odbioru sądzi sama Rodowicz. Gwiazda spodziewała się, że jej obecność na sylwestrowym koncercie zbierze mnóstwo komentarzy.

Maryla Rodowicz o swoim występie na „Sylwestrze z Dwójką”

W rozmowie ze wspomnianym źródłem Maryla Rodowicz przyznała, iż zakładała burzliwą dyskusję dotyczącą jej występu w noc z 31 grudnia na 1 stycznia.

Tak, spodziewałam się kontrowersji. W końcu nie każda gwiazda wychodzi na scenę w białych majtkach. No, ale tego wymagał kostium kowbojski. A to, że bujali mnie rozebrani, pięknie zbudowani młodzieńcy, to konieczność. W końcu lepiej się ogląda rozebranych chłopców niż zakutanych w szaliki i zimowe kurtki. To jest sylwester, czas zabawy.

Oglądaliście „Sylwestra z Dwójką”?

Zobacz także