Ruszyła "akcja mrozy". Schronisko apeluje o pomoc!

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

fot. Shutterstock
Zima nie odpuszcza, a prognozy meteorologów nie pozostawiają złudzeń – przed nami kolejne tygodnie z siarczystymi mrozami. W takich warunkach szczególnie trudny czas przeżywają zwierzęta przebywające w schroniskach. Schronisko w Borku, prowadzone przez Fundację Straż Obrony Praw Zwierząt, już teraz bije na alarm i apeluje do mieszkańców regionu o wsparcie. Rozpoczęła się właśnie akcja zimowych adopcji tymczasowych, która ma zapewnić czworonogom bezpieczne schronienie w domowych warunkach na czas największych mrozów.

Jak informuje przedstawicielka schroniska w rozmowie z RMF FM, na adopcję czeka jeszcze około 50 psów. 

Akcja „Mrozy” to nie tylko szansa na przetrwanie zimy w cieple, ale często także początek nowego życia dla zwierzaków. Jak wspomina pracownik schroniska w ubiegłym roku aż 70 piesków nie wróciło do schroniska. Oznacza to, że podczas poprzedniej edycji akcji aż 70 psów znalazło nie tylko tymczasowe schronienie, ale i prawdziwy dom na zawsze.

Kto może pomóc?

Kto może przygarnąć psa na czas mrozów? Odpowiedź jest prosta: każdy, kto ma dobre serce i odpowiednie warunki.

Każdy może przygarnąć, w zależności tylko od tego, gdzie piesek miałby przebywać. Czy to jest mieszkanie, czy do domu z podwórkiem, bo to w zależności od tego tak naprawdę, bo my musimy tu dopasować pieski

– wyjaśnia pracownik schroniska w rozmowie z RMF FM. Ważne jest, by zwierzak trafił do miejsca, które będzie dla niego bezpieczne i komfortowe. Schronisko podkreśla, że każda adopcja jest weryfikowana i dopasowywana do potrzeb zarówno psa, jak i przyszłego opiekuna. 

 

Na jak długo można przygarnąć psa?

Akcja „Mrozy” to nie tylko szansa na adopcję na stałe – schronisko szuka także osób, które mogą zapewnić tymczasowy dom na czas największych mrozów. Kluczowy jest najbliższy tydzień, kiedy prognozowane są najniższe temperatury.

Na pewno te kluczowe są następny tydzień, bo tutaj zapowiadają już od soboty bodajże temperatury u nas minusowe powyżej piętnastu stopni, jakby nawet doszło do dwudziestu, więc na pewno następny tydzień. Wstępnie podpisujemy takie umowy do końca stycznia i wtedy ludzie się będą po prostu później określać.

– tłumaczy pracownik schroniska.

Co ważne, jeśli ktoś zdecyduje się na przygarnięcie psa tylko na czas mrozów, nie musi się obawiać – po zakończeniu akcji może zwrócić zwierzaka do schroniska. Jednak, jak pokazuje doświadczenie, wiele osób decyduje się na pozostawienie czworonoga na stałe, bo w tymczasowym domu rodzi się prawdziwa przyjaźń.

Czy są jakieś ograniczenia? Czy są osoby, którym schronisko odmawia wydania psa? „No nie zdarzyły się jeszcze takie osoby” – odpowiada pracownik schroniska. T 

Jak to zrobić? Najlepiej przyjechać bezpośrednio do schroniska. „Tu na miejscu sobie pieski dopasowujemy. Jest to schronisko umiejscowione jest w miejscowości Borek 350. To jest pomiędzy Bochnią a Brzeskiem, czterdzieści kilometrów od Krakowa”.

Zobacz także