Kabaret hrAbi – zmiana nazwy po śmierci Joanny Kołaczkowskiej
17 lipca 2025 roku media obiegła wstrząsająca wiadomość – po poważnej chorobie zmarła Joanna Kołaczkowska, jedna z najważniejszych osób współczesnej sceny kabaretowej. Sieć zalała fala kondolencji i poruszających wspomnień. Odejście kobiety było też ogromnym ciosem dla kabaretu Hrabi, w którym działała na co dzień. Niemal natychmiast pojawiły się pytania o przyszłość formacji. W październiku na instagramowym profilu grupy opublikowano wpis, który wszystko wyjaśnił.
Dariusz Kamys, Tomasz Majer i Łukasz Pietsch zdecydowali, że będą działać we trójkę i nie podejmą prób „zastąpienia” zmarłej przyjaciółki:
Nie wyobrażamy sobie, żeby ktokolwiek mógł na stałe zastąpić Aśkę. Dlatego nie będziemy nikogo „dobierać” – każdy nowy program będzie po prostu nowym projektem, do którego zaprosimy zaprzyjaźnionych gości.
Jednocześnie grupa zdecydowała się zmienić zapis nazwy grupy: wielka litera „A” w środku ma uhonorować właśnie nieodżałowaną Asię.
Kabaret hrAbi pierwszy raz na scenie po śmierci Kołaczkowskiej
Kabaret hrAbi do swojego programu zaprosił Wojciecha Kamińskiego, znanego z grupy Jurki. Był to pierwszy cykl występów po śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Formacja opublikowała wpis na swoim Instagramie – przyznali, że styczeń był bardzo intensywny, ale są bardzo wdzięczni publiczności, która ciepło ich przyjęła:
Publiczność reaguje na spektaklach niezwykle ciepło, a to daje nam ogromną radość.
Dziękujemy Wam, z którymi już się spotkaliśmy, i tym, którzy dopiero planują przyjść.
Co prawda grupa występowała w listopadzie w ramach spektaklu „Potemowe piosenki”. Program „Być facetem” jest jednak pierwszym autorskim, który realizują po śmierci przyjaciółki. Zapowiedzieli już występy w kolejnych miastach w lutym:
„A teraz… musimy na chwilę złapać „przyczepność”, żeby z nową energią znów się z Wami spotkać”.
W komentarzach nie zabrakło ciepłych słów od fanów:
Będę wyglądać kiedy zawitacie w moje okolice, wspaniała Czwórko a w zasadzie Piątko- bo Asia jest z Wami;
Z obawą w sercu, że jak to tak Kabaret Hrabi bez Hrabiny i pewnie samej odwagi by mi zabrakło ale zostałam zaproszona i dwa dni temu w Poznaniu miałam ten zaszczyt uczestniczyć w „Być facetem”. Nie zawiedliście, było jak zawsze wspaniale, intensywnie i gorąco polecam wszystkim, którzy mają obawy. A Asia była, i owszem…;
Byłam, widziałam i kocham niezmiennie.