Andrzej Seweryn ocenił grę aktorską syna. Artysta nie gryzł się w język

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Andrzej Seweryn szczerze o swoim synu, fot. Pawel Wodzynski/East News
Andrzej Seweryn ocenił grę aktorską syna. Legendarny artysta podzielił się swoimi spostrzeżeniami w „Dzień dobry TVN”. Powiedział szczerze.

Najważniejsze informacje:

  • Andrzej Seweryn otwarcie mówi o relacji z synem Maximilienem i jego wyborach językowych.
  • Legendarny aktor nie kryje dumy z występu syna w paryskim spektaklu, podkreślając jego wyjątkowy talent.

Syn Andrzeja Seweryna nie mówi po polsku

W porannym programie „Dzień Dobry TVN” widzowie mieli okazję zobaczyć niezwykłe spotkanie dwóch pokoleń aktorów. W popularnej śniadaniówce gościli: Andrzej Seweryn, legenda polskiej sceny, oraz jego syn Maximilien, aktor mieszkający i pracujący we Francji.

Choć Maximilien Seweryn nosi znane w Polsce nazwisko, nie mówi po polsku. „Językiem dziecka jest język matki” – zdradził Andrzej Seweryn, mówiąc o francuskich korzeni swojej byłej żony, Mireille Maalouf. „Rozmawiałem z Maximilienem po polsku, nagrywałem nawet jego pytania i odpowiedzi, ale potem przyszła szkoła, życie. Trochę tego żałuję” – przyznał aktor, którego syn mówi po francusku i angielsku. 

Maximilien, który połączył się ze studiem z Francji, powiedział:. „Przeżywałem kryzys, miałem okres buntu, gdy miałem pięć lat, bo wtedy mówiłem bardzo dobrze. I wtedy powiedziałem: »Tato, nie chcę już mówić po polsku«. To moja wina, całkowicie moja wina”. Zapowiedział jednak, że nauka polskiego jest jednym z jego najbliższych planów.

Andrzej Seweryn ocenił grę aktorską syna

Andrzej Seweryn z entuzjazmem opowiadał o spektaklu „Alfabet opatrzności”, w którym występuje jego syn. „Wspaniałe przedstawienie. Max gra w sposób, w jaki ja bym nie potrafił. Ani jako młody aktor, ani dziś. To, co robią tam aktorzy: tańczą, śpiewają, grają burleskę, komedię, dramat. Mają fantastycznie wyćwiczone ciała, świetny rytm. Wszystko rozumiem, teksty rozumiem. Wspaniała fabuła, światło. Wielkie dzieło” — relacjonował z dumą.

Aktor nie ukrywał jednak, że na sukcesy swoich dzieci patrzy także z zawodowym dystansem. „Na Maxa i na Marię patrzę jak zawodowiec. Obserwuję ich pracę, potrafię ocenić, czasem nawet skrytykować. [...] Naprawdę byłem dumny z mojego syna, wykonał fantastyczną robotę”.

Zobacz także