Najważniejsze informacje:
- O.S.T.R. przez ponad dwa tygodnie walczył w szpitalu z poważnym problemem zdrowotnym, który niemal zakończył jego karierę i życie rodzinne.
- Raper szczerze opowiedział o swoich emocjach, reakcji bliskich i lekcji pokory, jaką wyniósł z tego doświadczenia.
- Po długiej rekonwalescencji wrócił do pracy, ale nie zapomina o nauczce, jaką dało mu „pęknięte” płuco.
Pierwsze symptomy i tygodnie zwłoki
Słuchaj, nie możemy o tym za dużo gadać, słyszałem, że zrobiłem karierę na płuco, więc...
- zażartował raper po tym, jak Grzegorz Krychowiak wspomniał o tym, że O.S.T.R. miał problem z „pękniętym” płucem.
O.S.T.R. wyznał, że początkowo zbagatelizował ból pod łopatką, który pojawił się po jednej z długich nocy w pracy. „Wczoraj skończyłem o piątej pod klubem, dziś o jedenastej mam przed sobą żółty kubek” – wspominał w swoim stylu w rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem. Przez kilka dni myślał, że to zwykłe spięcie mięśni, czy wypadnięty dysk. Z czasem jednak objawy się nasilały.
Diagnoza i dramatyczna walka o życie
Dopiero po ponad tygodniu O.S.T.R. trafił do szpitala, gdzie lekarze ocenili wydolność jego płuca na zaledwie 5–10 procent. „Byli bardzo przestraszeni” – przyznał raper. Mimo że próbował bagatelizować sytuację, lekarze nie mieli wątpliwości, że sprawa jest poważna. Przeprowadzony zabieg uratował mu życie i przywrócił oddech. Po wyjściu ze szpitala przez kilka tygodni musiał ograniczyć wysiłek, by nie ryzykować nawrotu odmy opłucnowej.
CZYTAJ TEŻ: Nieznana historia Michniewicza. Był o włos od prowadzenia słynnej kadry
Mocne słowa babci i lekcja pokory
Najbardziej poruszyła go jednak reakcja najbliższych. Podczas odwiedzin babcia powiedziała: „Adam, proszę cię, ja pierwsza. Powstrzymuję się teraz, żeby mi łzy nie ciekły.”
To był strzał w ryj.
– przyznał O.S.T.R., nie kryjąc wzruszenia.
Trzydzieści pięć lat i myślisz, że masz czas, a tu nagle uświadamiasz sobie, że możesz nie zobaczyć jutra.
Pobyt na oddziale chirurgii był dla rapera jednym z najważniejszych doświadczeń życiowych.
„Najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić swoim rodzicom, to sobie odebrać życie” – podsumował.
Po kilku miesiącach rekonwalescencji, O.S.T.R. wrócił do pracy w studiu, ale – jak podkreśla – nie zapomina o nauczce, jaką dało mu „pęknięte” płuco: pokorze wobec własnego ciała i wdzięczności za każdy wdech.