Była żona Krzysztofa Ibisza przekazała przykre wieści. Anna Zejdler w żałobie

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Anna Zejdler, Krzysztof Ibisz. Fot. AKPA
Była żona Krzysztofa Ibisza – Anna Zejdler – przekazała przykre wieści. Dziennikarka poinformowała o śmierci mamy. W trudnych chwilach może liczyć na wsparcie internautów.

Nie żyje mama Anny Zejdler

Anna Zejdler to znana i ceniona dziennikarka, która była związana z wieloma głośnymi tytułami. W świecie show-biznesu funkcjonuje jako bizneswoman, która nie boi się nowych wyzwań. Prywatnie jest mamą dwójki dzieci: Maksymiliana oraz Mileny. Ojcem 26-latka jest Krzysztof Ibisz, który był mężem Zejdler w latach:1998-2004. Po rozstaniu dziennikarze pozostali w koleżeńskich stosunkach. Obecnie Krzysztof Ibisz wspiera byłą żonę, która przeżywa trudne chwile. Anna Zejdler wczoraj poinformowała bowiem, że zmarła jej mama. Pamięci rodzicielki poświęciła nowy wpis na Instagramie, publikując archiwalne fotografie. Kadry opatrzyła długim, osobistym wpisem.

Wczoraj zmarła moja mama – najlepsza przyjaciółka, najwierniejsza fanka, nauczycielka życia, pocieszycielka i bratnia dusza – napisała Zejdler 2 lutego.

Anna Zejdler żegna mamę

Pierwsza żona Krzysztofa Ibisza podzieliła się z internautami obserwującymi jej profil na Instagramie wspomnieniami o swojej mamie. Pisała m.in.:

„(…) Myślę, że odeszła jednak z tego świata w dniu śmierci taty – 29 lutego 2016 roku. Żartowała często: martwię, się że serce mam zdrowe i długo jeszcze będę się tu męczyć. Może i serce miała (...) zdrowe, ale rozdarte do tego stopnia, że nie zdołała go już posklejać. Dwa lata temu po raz pierwszy powiedziała coś o mężu, używając czasu przeszłego. I wtedy tak naprawdę pożegnała się z życiem (…).”

Dziennikarka wprost przyznała, że zawdzięcza rodzicielce bardzo wiele. Mama otaczała ją wsparciem i opieką:

„(…) Wszystko mamie zawdzięczam, długo by wyliczać. Pokazała mi, jak być dobrą matką. Nauczyła dawać, słuchać i wybaczać. Niczego się nie bała. Ani choroby, ani śmierci. Nie robiła wokół siebie zamieszania. Skromna do bólu, nie uważała się za kogoś wyjątkowego, podczas kiedy jej życiowa mądrość pozostawała imponująca. Umiała doradzić w każdej sprawie i rozwiązać każdy problem – z lekkością i dystansem (…).”

Krzysztof Ibisz wspiera byłą żonę

Wpis Anny Zejdler otrzymał mnóstwo komentarzy. Internauci wspierają dziennikarkę w trudnych chwilach. Swój wpis pozostawił również Krzysztof Ibisz:

„Aniu, jest mi niewypowiedzianie przykro. Mama była dla nas wielkim wsparciem w każdej sprawie. Była dla Rodziny Aniołem i Opiekunką. Tak jak Ją opisałaś. Ja także bardzo wiele jej zawdzięczam w tym niezliczoną ilość rad i wsparcia w morzu spraw przez wiele lat. Choć życie mogło się potoczyć inaczej, nigdy nie poczułem się przez nią odrzucony, choć mogła mieć do tego prawo. Jestem jej wdzięczny za każdą wspólna chwilę, za wspólny dom w Twoich Rodziców domu, za każdy telefon (czynny 24 na dobę). Ten dogłębny smutek, który teraz czuję, zamieniam we wdzięczność na zawsze. Przytulam Cię.”

Czytaj też: „Ogromna strata” dla sportu. Mistrz olimpijski odszedł w wieku 86 lat

Zobacz także