Ponad połowa filetów z kurczaka skażona groźnymi bakteriami. Szokujące wyniki badań!

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Fot. Shutterstock
Szokujące wyniki badań przeprowadzonych przez niemiecki magazyn ÖKO-TEST! Ponad połowa filetów z piersi kurczaka dostępnych w supermarketach zawiera bakterie oporne na antybiotyki. Problem dotyczy nie tylko mięsa z hodowli konwencjonalnych, ale również ekologicznych. Czy mamy się czego obawiać?
  • Niemiecki magazyn ÖKO-TEST przeprowadził testy na sprzedawanym w supermarkecie mięsie z kurczaka. 
  • W 14 z 23 kawałków piersi kurczaka specjaliści wykryli odporne na antybiotyki bakterie. Skażone były produkty zarówno pochodzenia ekologicznego, jak i te najtańsze.  
  • Główną przyczyną rozprzestrzeniania się bakterii opornych na antybiotyki są praktyki hodowlane.

Skażone filety w sklepach

Antybiotykooporność to jedno z największych wyzwań współczesnej medycyny. Najnowsze badania magazynu ÖKO-TEST, na które powołuje się Rynek Zdrowia, rzucają nowe światło na skalę problemu w produktach spożywczych. Spośród 23 przebadanych filetów z piersi kurczaka, aż w 14 wykryto bakterie odporne na antybiotyki. Co ważne, skażenie dotyczyło zarówno mięsa z hodowli konwencjonalnych, jak i ekologicznych.

Nie tylko w tanim mięsie

W laboratoriach sprawdzano obecność bakterii chorobotwórczych i antybiotykoopornych. Wyniki nie napawają optymizmem – bakterie wykryto nie tylko w najtańszych produktach z dyskontów, ale również w droższych filetach z certyfikatem bio. Najczęściej były to szczepy produkujące enzymy ESBL i AmpC, które unieszkodliwiają popularne antybiotyki, a także groźny gronkowiec MRSA, znany dotąd głównie z zakażeń szpitalnych.

Skąd się biorą bakterie oporne na antybiotyki?

Eksperci wskazują, że główną przyczyną rozprzestrzeniania się bakterii opornych na antybiotyki są praktyki hodowlane, zwłaszcza w intensywnej produkcji drobiu. Antybiotyki bywają tam stosowane rutynowo, niekiedy nawet w celu przyspieszenia wzrostu zwierząt. Dodatkowo, do skażenia może dochodzić w zakładach uboju i przetwórstwa, gdzie bakterie przenoszą się pomiędzy różnymi partiami mięsa.

Co ciekawe, problem nie omija nawet produktów ekologicznych. Zanieczyszczenie w procesie przemysłowym tłumaczy obecność bakterii również w mięsie z certyfikatem bio.

Zaskakujące wyniki badań! W tym wieku ludzie są najbardziej nieszczęśliwi
Czy szczęście ma metrykę? Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń – istnieje moment w życiu, w którym statystycznie czujemy się najmniej usatysfakcjonowani. W jakim wieku przychodzi więc ten emocjonalny dołek i co można zrobić, by go złagodzić?

Czy jedzenie mięsa wciąż jest bezpieczne?

Specjaliści uspokajają – obecność bakterii nie oznacza, że mięso jest od razu niebezpieczne dla zdrowia, o ile zostanie ono odpowiednio przygotowane. Wysoka temperatura podczas gotowania lub pieczenia skutecznie niszczy większość drobnoustrojów. Problem pojawia się jednak w kuchni – bakterie mogą przenosić się na ręce, narzędzia czy powierzchnie robocze, a przy niedostatecznej higienie mogą wywołać trudne do leczenia infekcje. 

Eksperci podkreślają także, że walka z antybiotykoopornością wymaga działań systemowych – ograniczenia stosowania antybiotyków w hodowli i poprawy standardów sanitarnych. Konsumenci mogą jednak zadbać o bezpieczeństwo w swojej kuchni, stosując się do prostych zasad higieny:

  • Nie myj surowego mięsa pod kranem – to rozprzestrzenia bakterie po kuchni.
  • Używaj osobnych desek i noży do surowego mięsa.
  • Gotuj lub piecz mięso tak, by w środku osiągnęło minimum 70°C.

Źródło: Rynek Zdrowia

Zobacz także