Najważniejsze informacje:
- James Van Der Beek występuje w thrillerze „The Gates” jako diaboliczny pastor Jacob – to jedna z jego ostatnich ról przed śmiercią.
- Film opowiada o trzech przyjaciołach, którzy przypadkowo stają się świadkami morderstwa na zamkniętym osiedlu, gdzie rządzi charyzmatyczny pastor.
- Van Der Beek zmarł 11 lutego 2026 roku po walce z nowotworem jelita grubego, osierocając szóstkę dzieci.
James Van Der Beek. Pożegnalna rola w thrillerze „The Gates”
James Van Der Beek, aktor znany przede wszystkim z roli Dawsona Leery’ego w serialu „Jezioro marzeń”, powraca na ekrany w zupełnie nowym, mrocznym wcieleniu. W thrillerze „The Gates” („Wrota”) wciela się w postać pastora Jacoba – charyzmatycznego, ale bezwzględnego przywódcę zamkniętej społeczności. To jeden z ostatnich filmowych występów Van Der Beeka, który zmarł 11 lutego 2026 roku po walce z nowotworem jelita grubego.
Fabuła pełna napięcia i mrocznych tajemnic
Akcja „The Gates” rozgrywa się na luksusowym, zamkniętym osiedlu, gdzie przypadkowo trafia trzech przyjaciół – w tych rolach Mason Gooding, Algee Smith i Keith Powers. Podczas podróży samochodem bohaterowie utykają w korku i decydują się na skrót przez ekskluzywną dzielnicę. Nieoczekiwanie stają się świadkami brutalnego morderstwa, którego sprawcą okazuje się być pastor Jacob.
Pastor Jacob, grany przez Van Der Beeka, to postać o dwóch obliczach – z jednej strony charyzmatyczny duchowny, z drugiej – bezlitosny lider, gotowy na wszystko, by ukryć swoje zbrodnie. Wkrótce mieszkańcy osiedla, lojalni wobec swojego przywódcy, rozpoczynają polowanie na studentów, by nie dopuścić do ujawnienia prawdy. Atmosfera zagrożenia i narastające napięcie sprawiają, że „The Gates” zapowiada się na jeden z najbardziej intrygujących thrillerów tego roku.
CZYTAJ TEŻ: James Van Der Beek nie żyje. Gwiazdor „Jeziora marzeń” miał 48 lat
Reżyseria i obsada – mocne nazwiska w „The Gates”
Za reżyserię i scenariusz filmu odpowiada John Burr, znany z umiejętności budowania gęstego klimatu i nieoczywistych zwrotów akcji. Obok Van Der Beeka na ekranie zobaczymy młode gwiazdy amerykańskiego kina: Masona Goodinga, Algee Smitha i Keitha Powersa. Ich kreacje mają szansę przyciągnąć zarówno fanów thrillerów, jak i widzów szukających emocjonujących historii z pogranicza dramatu i horroru.
Ostatni akt Jamesa Van Der Beeka
Kreacja pastora Jacoba to rzadki przypadek, gdy James Van Der Beek wciela się w tak mroczną i niejednoznaczną postać. Aktor, który przez lata kojarzony był głównie z rolami pozytywnych bohaterów, w „The Gates” pokazuje zupełnie nowe oblicze. Wszystko wskazuje na to, że jest to jego ostatnia rola filmowa – Van Der Beek pojawi się jeszcze pośmiertnie w serialu „Elle”, prequelu „Legalnej blondynki”, który zadebiutuje w lipcu na platformie Prime Video.
James Van Der Beek odszedł 11 lutego 2026 roku w wieku 48 lat, po długiej walce z nowotworem jelita grubego, zdiagnozowanym w 2023 roku. Aktor osierocił szóstkę dzieci, które miał ze swoją żoną, Kimberly. Po jego śmierci przyjaciele i fani zorganizowali zbiórkę na platformie GoFundMe, by wesprzeć rodzinę Van Der Beeka – darczyńcy wpłacili już ponad 2,6 miliona dolarów.
Premiera i oczekiwania widzów
Amerykańska premiera „The Gates” zaplanowana jest na 13 marca 2026 roku. Zwiastun filmu już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie wśród internautów i fanów aktora, którzy z niecierpliwością czekają na ostatni występ Van Der Beeka na dużym ekranie. Produkcja ma szansę stać się jednym z najbardziej komentowanych thrillerów tego roku, nie tylko ze względu na fabułę, ale i symboliczne pożegnanie z jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów swojego pokolenia.
źródło: PAP, RMF FM