Kim są uczestnicy „Sanatorium miłości 8”?
„Sanatorium miłości” wróciło do TVP. Nowe odcinki telewizyjna „Jedynka” pokazuje w niedziele: o godz. 21:25. Powtórki z kolei są dostępne online: na platformie VOD.
Kim są uczestnicy 8. sezonu „Sanatorium miłości”? 12 bohaterów jesienią ubiegłego roku zawitała do Konstancina-Jeziornej, gdzie powitała ich prowadząca: Marta Manowska. W premierowej odsłonie uwagę widzów w szczególności zwróciła jedna z pań. Barbara – bo właśnie o niej mowa – swoim zachowaniem spolaryzowała odbiorców.
Do Konstancina wybrała się również Ewa. Kuracjuszka od razu zyskała zainteresowanie męskiej części grupy. Już podczas pierwszych rozmów panowie nie szczędzili jej komplementów, skupiając się m.in. na aparycji.
Sama uczestniczka show TVP1 w „wizytówce” sygnalizowała, że przeszła sporą metamorfozę. Nieco więcej na ten temat zdradziła w jednym z najnowszych wywiadów.
Ewa z „Sanatorium miłości 8” i metamorfoza
Ewa z „Sanatorium miłości” – w rozmowie dla Telewizji Polskiej – przedstawiła swoją historię. Kuracjuszka ma za sobą dwa małżeństwa. Po śmierci pierwszego męża związała się z innym mężczyzną, ale później okazało się, że związek ten nie zakończył się „happy endem”, a rozwodem.
„W drugim małżeństwie poczułam porażkę po kilku latach związku, ale tkwiłam w nim przez kolejnych kilka lat, bo nie chciałam przyznać się do klapy. Wstydziłam się – ważniejsze było dla mnie to, co ludzie powiedzą (…). I tak przez kilka lat byłam nieszczęśliwa. Tę pustkę próbowałam wypełnić jedzeniem. Lodówka była moim pocieszycielem. Dziś wiem, że to był sygnał, że brakowało mi bliskości, rozmów, poczucia bycia ważną (…).”
W pewnym momencie uczestniczka „SM 8” postanowiła zmienić swój wygląd. W trzy miesiące schudła 17 kilogramów.
„Wybierałam się na spotkanie biznesowe i zobaczyłam siebie w lustrze (…). Zobaczyłam nie tylko nadmiar kilogramów… Przede wszystkim zobaczyłam smutek w oczach. I to był dla mnie moment przebudzenia (…).”
Co pomogło Ewie w metamorfozie? Kobieta przyznała, że wykluczyła ze swojej diety cukier, a także postawiła na aktywność fizyczną.
Zaczęłam od odstawienia cukru. Całkowitego odstawienia. Zmieniłam sposób jedzenia – z dwóch posiłków przeszłam na cztery dziennie. I tak schudłam 17 kilogramów w trzy miesiące. Zaczęłam też ćwiczyć – relacjonowała, dodając:
„Zimą ćwiczę pięć razy w tygodniu, latem cztery, bo dochodzi basen, praca w ogrodzie, który sama założyłam od podstaw. No i rower. Jeżdżę nad nasz zalew przez las. Słucham śpiewu ptaków, szumu wody. Jest cudownie (…). Ja nie miałam świadomości, że chudnę. Nie miałam wagi w domu. Różnicę zobaczyłam, gdy włożyłam stare ubrania, które wcześniej były na mnie za małe, a których nie wyrzuciłam, bo pomyślałam, że może córce coś się przyda. I wszystko było na mnie dobre.”
Jesteście ciekawi, jak potoczyły się losy Ewy w „Sanatorium miłości 8”?