„LET IT B”. Szczere wyznanie bambi. Artystka o mrocznych kulisach sławy

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

bambi w osobistym utworze, fot. Materiały prasowe
Najnowszy singiel bambi „LET IT B” to nie tylko muzyczna nowość, ale także szczera spowiedź artystki. W utworze rozlicza się z presją, hejtem i ciągłym podważaniu jej artystycznej drogi pomiędzy rapem a popem. To przełomowy moment w jej karierze, który zapowiada nowy rozdział i nadchodzący album.

Najważniejsze informacje:

  • „LET IT B” to utwór, będący odpowiedzią na presję i hejt, z jakimi mierzyła się artystka.
  • Za produkcję singla odpowiadają francis, Charlie Moncler oraz Wojtek Urbański i Falkowski Orkiestra.
  • Teledysk do utworu powstał w Paryżu.

Osobisty manifest bambi

Po roku pełnym sukcesów, które z zewnątrz mogły wydawać się nieprzerwanym pasmem triumfów, bambi postanowiła odsłonić kulisy swojej kariery. W najnowszym singlu „LET IT B” artystka mówi wprost o presji, rosnących oczekiwaniach i ciągłym podważaniu jej artystycznej drogi. „LET IT B” to jeden z najbardziej szczerych utworów w jej dorobku, będący odpowiedzią na wydarzenia ostatnich miesięcy oraz momentem symbolicznego oczyszczenia.

Brzmieniowo „LET IT B” to połączenie trapowej surowości z orkiestrowym rozmachem. Za produkcję odpowiadają francis, Charlie Moncler oraz Wojtek Urbański i Falkowski Orkiestra. Rozbudowane aranżacje nadają kompozycji monumentalny charakter, podkreślając jej emocjonalny ciężar i wyjątkowość na tle dotychczasowej twórczości bambi.

Teledysk do „LET IT B” zrealizowany w sercu Paryża

Za teledysk do „LET IT B” odpowiada multidyscyplinarny kolektyw @_biuro, czyli cyfrowe archiwum i kreatywna grupa założona przez Oliwię Drozdz i Milę Rowyszyn. Klip powstał w Paryżu i doskonale oddaje atmosferę utworu, podkreślając przełomowy moment w karierze artystki. „LET IT B” to wyraźny moment przejścia: zamknięcie trudnego etapu i zapowiedź tego, co przyniesie nadchodzący album bambi. 

Zobacz także