Wędzikowska chciała odejść z „The Traitors. Zdrajcy”. „Wysłałam maila do dyrektorów”

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

„The Traitors. Zdrajcy”. Malwina Wędzikowska chciała zrezygnować, fot. AKPA/Kurnikowski
Widzowie nie wyobrażają sobie programu „The Traitors. Zdrajcy” bez Malwiny Wędzikowskiej. Prowadząca w jednym z wywiadów zdradziła, że w połowie zdjęć chciała odejść z formatu. - Powiedziałam, że ja już nie wchodzę na plan, bo zostały przekroczone wszystkie granice mojej wydolności – wyznała.

„The Traitors. Zdrajcy”. Malwina Wędzikowska chciała zrezygnować

„The Traitors. Zdrajcy” to jeden z najbardziej wymagających programów rozrywkowych w polskiej telewizji. Uczestnicy muszą mierzyć się nie tylko z własnymi słabościami, ale przede wszystkim z atmosferą nieustannej niepewności, manipulacji i intryg. To właśnie te elementy sprawiają, że format cieszy się ogromną popularnością, ale też mocno odbija się na psychice zarówno uczestników, jak i prowadzących.

Malwina Wędzikowska w rozmowie z Plejadą ujawniła, że w połowie zdjęć była bliska rezygnacji z dalszego udziału w produkcji. Jak sama przyznaje, format ten wymaga od wszystkich zaangażowanych ogromnej odporności psychicznej i fizycznej.

W połowie zdjęć powiedziałam „dość”. Wysłałam maila do dyrektorów. Powiedziałam, że ja już nie wchodzę na plan, bo zostały przekroczone wszystkie granice mojej wydolności. Że ja już nie jestem w stanie ciągnąć tej produkcji w takim wymiarze godzin.

Wędzikowska opowiedziała, że jej decyzja wywołała niemałe zamieszanie wśród ekipy produkcyjnej. - Usiadłam z Martą Więch, producentką, która się bardzo zdenerwowała. Powiedziała: „To co mam teraz zrobić? Zerwać zdjęcia?”. Musieli za to bardzo dużo zapłacić. (śmiech) Żartuję. Jest to format, który jest bardzo wymagający. Nie jestem jedyną prowadzącą, bo Claudia Winkleman [prowadząca brytyjską edycję „The Traitors” – przyp. red.] po pierwszym sezonie powiedziała to samo, że ten format ją przeorał. Ale jest to najpiękniejsze oranie, jakie miałyśmy w życiu"– dodała.

„The Traitors. Zdrajcy”. Manipulacja, kłamstwa i intrygi

„The Traitors. Zdrajcy” to show, w którym uczestnicy muszą nieustannie lawirować między prawdą a kłamstwem, a atmosfera pełna jest napięcia i nieufności. Wędzikowska podkreśla, że program dotyka najgłębszych emocji i pokazuje prawdziwą naturę człowieka.

Ten format dotyka istoty człowieczeństwa. Podczas obrad okrągłego stołu, którego jestem świadkiem naocznym, dzieją się takie rzeczy, które ja już przeżyłam w życiu i bardzo serdecznie tym ludziom współczuję, że muszą to przechodzić. Ten program w ogóle niczym się nie różni od życia, więc co ja mogę dać widzowi, pracując w rozrywce tyle lat, lepszego niż to? Nie ma takiej rzeczy.

Czy będzie kolejna edycja „The Traitors. Zdrajcy”?

Fani programu z niecierpliwością czekają na informacje o kolejnych sezonach. Malwina Wędzikowska nie ukrywa, że sama chętnie poprowadziłaby czwartą edycję, ale decyzja po części należy do widzów – od oglądalności zależy bowiem, czy format będzie kontynuowany.

Ja nie podejmuję tej decyzji, ponieważ ja nie mam takich pieniędzy. Bardzo bym chciała, żeby był czwarty sezon, natomiast - drodzy widzowie - to do was należy ta decyzja, bo jeżeli będziecie oglądać ten format tak chętnie, jak dotychczas, to jest taka szansa.

„The Traitors. Zdrajcy” miał być hitem. Wyniki oglądalności mówią same za siebie
„The Traitors. Zdrajcy” to program, który jest uwielbiany przez widzów na całym świecie. W Polsce pod koniec lutego rozpoczęła się emisja trzeciego sezonu. W sieci pojawiły się informacje na temat oglądalności. Format zgromadził jeszcze większą liczę widzów niż w poprzednim sezonie.

Zobacz także