Komarnicka odpadła z „Tańca z gwiazdami”. Kassin komentuje
Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino zakończyli swój udział w „Tańcu z gwiazdami” w trzecim odcinku. Widzowie nie kryją szoku, a część z nich zadeklarowała nawet, że nie będzie oglądać kolejnych odcinków. W mediach społecznościowych pojawiły się tysiące komentarzy, w tym uczestników oraz tancerzy „TzG”.
Ulubieniec widzów, Michał Kassin, który nie bierze udziału w 18. edycji „Tańca z gwiazdami” w rozmowie z Pudelkiem odniósł się do werdyktu. Tancerz uważa, że Emilia Komarnicka nie powinna odpaść na tym etapie rywalizacji. Spodziewał się, że z programem pożegna się druga zagrożona para – Kamil Nożyński i Izabela Skierska. Przypomniał jednak, że w „TzG” może wydarzyć się absolutnie wszystko i nigdy niczego nie można być pewnym.
Emilia i Stefano na pewno zasługiwali na to, żeby przejść do kolejnego odcinka. Tańczyli bardzo dobrze i nie był to najgorszy występ wieczoru. Obstawiałem, że odpadną wczoraj Kamil Nożyński i Izabela Skierska ze względu na słabo zatańczoną cha-chę, ale, jak już wszyscy wiemy, ten program jest nieprzewidywalny i to jest w nim najpiękniejsze i najbardziej wciągające.
Dlaczego Komarnicka odpadła z „Tańca z gwiazdami”? Kassin odpowiedział
Michał Kassin we wspomnianej rozmowie nawiązał też do kontrowersji, jakie pojawiły się wokół Emilii Komarnickiej i Stefano Terrazzino. Tancerz uważa, że widzom nie spodobało się to, że aktorka i jej programowy partner od dłuższego czasu nie tylko się znają, ale także występują razem w spektaklu tanecznym.
Jestem też w stanie zrozumieć, dlaczego tak się stało. Fakt, że Emilia i Stefano tańczyli ze sobą już od dawna w teatrze, im nie pomagał. Ludzie (nawet ja) oczekiwaliśmy przez to czegoś bardziej wow i ta ich wspólna taneczna przeszłość sprawiała, że ludzie odbierali to tak, jakby oni mieli przez to jakieś „fory”.
Kassin podkreślił też, że Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino przyjęli werdykt z klasą. Szczególną uwagę zwrócił na słowa, które tancerz publicznie skierował w stronę aktorki podczas pożegnalnej przemowy.
Wielki szacunek dla nich, że przyjęli ten werdykt z klasą. Podobało mi się, jak Stefano powiedział Emilii, „żeby nigdy nie myślała, że jest niewystarczająca”. Kiedy odnosimy jakieś porażki, bardzo łatwo tak o sobie pomyśleć, a przynajmniej ja tak mam, więc poruszyło mnie to bardzo. Stefano ma wspaniałą duszę – podsumował.