Planujesz wakacje nad polskim morzem? W tym roku mało kto popływa

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Morze Bałtyckie, fot. Shutterstock/Igor Shoshin
W tym roku Morze Bałtyckie przechodzi nietypowe zmiany. Po najniższym odnotowanym poziomie wody zimą do morza napływają masy chłodnej i słonej wody z Morza Północnego. Co to oznacza dla środowiska i dla turystów planujących wakacje nad Bałtykiem?

Dlaczego Bałtyk był zimą płytszy?

Tegoroczna zima była dla Bałtyku wyjątkowa. Jak wynika z badań naukowców, poziom wody w polskim morzu był niższy od średniej aż o 67 cm – to rekord od początku pomiarów prowadzonych od 1886 r.! Powód? Długotrwałe wiatry ze wschodu, które w grudniu i styczniu wypychały wodę z Bałtyku przez Cieśniny Duńskie do Morza Północnego, spowodowały, że brakowało w nim aż 275 km sześciennych wody.

Co to jest wlew barotropowy?

Jak podaje Dziennik Bałtycki, tak znaczny spadek poziomu wody stworzył warunki do tzw. wlewu barotropowego. To zjawisko, podczas którego woda z Morza Północnego zaczyna „wracać” do Bałtyku, wyrównując poziomy obu akwenów. Wszystko odbywa się zgodnie z prawami fizyki – woda po prostu płynie z miejsca, gdzie jest jej więcej, do miejsca, gdzie jest jej mniej. Wlew rozpoczął się na przełomie lutego i marca i może potrwać nawet dwa miesiące.

Takich plaż nad Bałtykiem jest coraz mniej. Oto ukryta perełka
W poszukiwaniu idealnego miejsca na wypoczynek nad polskim morzem, gdzie brak jest komercyjnego zgiełku, a natura pozostaje nietknięta, warto zwrócić uwagę na mało znane, ale wyjątkowo malownicze miejsce. Mowa o plaży znajdującej się na skraju Wolińskiego Parku Narodowego, w pobliżu osady Świętouść. To właśnie tutaj, z dala od zatłoczonych kurortów, można doświadczyć prawdziwego relaksu wśród natury.

Prognozowane temperatury wody w Bałtyku w wakacje 2026

Eksperci podkreślają, że duże wlewy z Morza Północnego to prawdziwy ratunek dla ekosystemu Bałtyku. Woda z północy jest bardziej natleniona i słona, co sprzyja np. rozwojowi dorsza. Jednak z punktu widzenia turystów ważniejsze mogą być inne skutki. Nie trzeba się obawiać większego zasolenia – tego raczej nie odczujemy podczas kąpieli.

Jednak wlewy oznaczają, że temperatura wody w Bałtyku w wakacje może być niższa niż w ostatnich rekordowo ciepłych latach. Chłodniejsza woda z Morza Północnego potrzebuje czasu, by się ogrzać, a to może sprawić, że kąpiele będą mniej przyjemne.

Jest też dobra wiadomość – niższa temperatura Bałtyku może ograniczyć zakwity sinic, które w ostatnich latach często prowadziły do zamykania kąpielisk. To oznacza, że choć woda może być zimna, to będziesz za to dużo bardziej czysta!

Źródło: dziennikbaltycki.pl

Zobacz także