Nie żyje John Flanagan
Urodzony w Sydney, John Flanagan od najmłodszych lat interesował się pisaniem i muzyką. Pracował w reklamie, zajmował się copywritingiem, był dyrektorem kreatywnym, a potem freelancerem. Przez dwie dekady zajmował się pisaniem spotów reklamowych i scenariuszy, aż w końcu zabrał się za powieści.
„Zwiadowcy” Johna Flanagana ukochaną serią młodzieżową
Jego najsłynniejszą serią literacką byli bez wątpienia wielotomowi „Zwiadowcy”, którzy zapisali się w pamięci tysięcy czytelników z całego świata. Opowieść o Willu, który dostaje propozycję dołączenia do tajemniczej grupy zwiadowców, początkowo była jedynie historyjką na dobranoc, którą Flanagan opowiadał swojemu dziecku, Michaelowi. Wkrótce jednak wykreowany przez mężczyznę świat został przeniesiony na kartki papieru i wydany w formie długiego cyklu. Pierwsza część, „Ruiny Gorlandu”, pojawiła się w księgarniach, gdy autor miał 60 lat. W Polsce ukazało się osiemnaście ksiąg, a odpowiedzialne za nie było Wydawnictwo Jaguar. Ta sama firma wydała także inną serię autora pt. „Drużyna”.
Za granicą ukazały się też książki Flanagana przeznaczone dla dorosłych czytelników, m.in. thriller „Avalanche Pass”.
Wydawnictwo żegna pisarza
Pisarz zmarł 7 kwietnia. Wieści potwierdziło m.in. Penguin Random Books.
Jego twórczość miała trwały wpływ na pokolenie czytelników i jesteśmy wdzięczni, że mieliśmy radość i przywilej współpracować z nim od ponad dwudziestu lat – przekazano w sieci.