„Taniec z gwiazdami”. Kto odpadł po dogrywce?
W szóstym odcinku „Tańca z gwiazdami” nie zabrakło ogromnych emocji już od pierwszych minut. Już na samym początku miała miejsce dogrywka, w której rywalizowali ze sobą Izabella Miko i Albert Kosiński oraz Kamil Nożyński i Izabela Skierska. To jurorzy zdecydowali, która z tych par przejdzie dalej. Jury nie było jednogłośne. Ewa Kasprzyk i Tomasz Wygoda zagłosowali na Kamila Nożyńskiego, zaś Rafał Maserak i Iwona Pavlović – która miała decydujący głos w przypadku remisu – wskazali na Izę Miko. Po dogrywce odpadli zatem Kamil Nożyński i Izabela Skierska.
„Taniec z gwiazdami”. Izabella Miko i Albert Kosiński odpadli
Eliminacja po dogrywce nie oznaczała jednak, że pozostałe pary są bezpieczne. Na końcu odcinka Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz ogłosili nazwisko kolejnej gwiazdy, która opuści program. Werdykt zaskoczył wszystkich – w kolejnym odcinku nie zatańczą już Izabella Miko i Albert Kosiński. Zdziwienie było tym większe, że to właśnie ta para na początku tego samego odcinka wygrała dogrywkę.
Izabella Miko odpadła z „Tańca z gwiazdami”. Widzowie oburzeni
Tuż po ogłoszeniu werdyktu w sieci zawrzało. Widzowie nie kryją swojego oburzenia faktem, że odpadła para, która wygrała dogrywkę. Przypomnieli też, że była jedną z najlepszych uczestniczek tej edycji.
- Ok ciekawe… wygrali dogrywkę aby dziś odpaść mimo bardzo dobrego tańca?
- Piotrek Kędzierski w kolejnym odcinku a Iza odpada? Przecież to chore...
- Wygrać dogrywkę a później odpaść?!Zwycięska para powinna dostać immunitet
- To samo co z Emilią i Stefano…. Para na finał odpada zbyt wcześnie
- Szkoda. Zaslugiwali, zeby byc w finale
- No cóż, nie będę tego komentował… po co się denerwować..?
- To już się robi żenujące
- Po co była ta dogrywka, skoro dwie pary, które w niej walczyły odpadły, śmieszne - piszą.
Szok i smutek ogromny … Izuniu, Ambertosie … Dostarczyliście nam kawałek pięknej sztuki! Tanecznej i nie tylko?”! Jesteście wspaniali! – skomentowała Adrianna Borek.
Byliście wspaniali! Wasza jakość techniczna to było to – napisał Michał Kassin.