Pavlović za ten taniec chciała dać 20 punktów. „To było jego marzenie”

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Pavlović za ten taniec chciała dać 20 punktów. „To było jego marzenie”, fot. AKPA
W ostatnim odcinku „Tańca z gwiazdami” uczestnicy stanęli przed niemałym wyzwaniem – zamianą partnerów. Gamou Fall zatańczył paso doble z Magdaleną Tarnowską. Po ich występie w studiu zapanowała cisza, a Iwona Pavlović chciała ocenić układ na 20 punktów. Para w rozmowie z RMF FM tuż po zakończeniu odcinka opowiedziała o przygotowaniach swojego arcydzieła.

Ten występ przechodzi do historii. Paso doble Gamou Falla i Magdaleny Tarnowskiej

Przed uczestnikami „Tańca z gwiazdami” postawiono ogromne wyzwanie – oprócz występu w trójkach, w duetach występowali z zamienionymi partnerami. Efekt był zaskakujący: widzowie na parkiecie mogli zobaczyć zupełnie nową energię, a jurorzy swoje uznanie wyrażali w wysokich notach. Prawdziwym arcydziełem okazało się paso doble w wykonaniu Gamou Falla i Magdaleny Tarnowskiej. Po zakończeniu układu w studiu zapanowała kompletna cisza przerwana później gromkimi owacjami na stojąco. Tomasz Wygoda nazwał występ „metafizycznym”, a Iwona Pavlović „najpiękniejszym pasodoblowym teatrem tańca”. Jurorka chciała przyznać im dwadzieścia punktów.

„To było jego marzenie”

Magdalena Tarnowska, Gamou Fall i Hanna Żudziewicz porozmawiali z RMF FM tuż po zakończeniu odcinka. Emocje po wybitnym paso doble wciąż dawały o sobie znać. Magda opowiedziała o kulisach trudnych przygotowań i podkreśliła, że Gamou marzył o wykonaniu właśnie tego tańca:

Jestem dumna z Gamou, bo naprawdę bardzo ciężko pracował. Usłyszałam, że Gamou chciał zatańczyć paso doble, to było jego marzenie. Chciałam wykorzystać jego możliwości, żeby ta choreografia była inna.

Tarnowska zdradziła, że długo pracowała z Tomkiem Szymusiem, by osiągnąć najlepszą oprawę muzyczną do występu:

Mam nadzieję, że mnie (Tomek Szymuś – przyp. red.) nie zablokuje. Bo zrobiliśmy siedem wersji, ale bardzo mnie wspomagał, dawał też swoje pomysły.

Zwróciła się też do tanecznej partnerki Gamou – Hanny Żudziewicz: „Bez przygotowania zapewnionego wcześniej przez Hanię przez tyle tygodni, tego zapewne by nie było”.

Czytaj także: „To już jest męczące”. Widzowie wściekli po werdykcie w „Tańcu z gwiazdami”

Gamou Fall: „maksymalna mobilizacja”

W rozmowie z RMF FM Gamou Fall również nie przebierał w słowach – ostatni tydzień przygotowań był bardzo trudny, szczególnie dla tancerzy i tancerek, którzy łącznie musieli opanować po aż trzy różne choreografie.

Maksymalna mobilizacja i koncentracja. To co zrobili tancerze i tancerki graniczy z niemożliwością. Doba ma tylko 24 godziny, a one jeździły od sali do sali. Kończyliśmy trening o 12 w nocy i zaczynaliśmy o szalonych porach.

Tak intensywne tempo przygotowań do programu sprawiło, że uczestnicy musieli poświęcać swoje życie prywatne. Hanna Żudziewicz nie mogła spędzić wystarczająco czasu z córką, co skomentowała krótko: „Serce matki jest zawsze rozdzierane, ale niestety – albo stety – taka praca”. 

Aneta Zając przeszła metamorfozę, teraz przestrzega. „Popsułam sobie organizm”
Na planie ostatniego odcinka „Tańca z gwiazdami” pojawiła się Aneta Zając, zwyciężczyni czternastej edycji. Aktorka w rozmowie z RMF FM opowiedziała o kulisach swojej metamorfozy. Przestrzegła wszystkich przed poważnym błędem, który sama popełniła i odczuła jego negatywne skutki.

Zobacz także