Robert Janowski i musical „Metro”
Robert Janowski to znany i ceniony aktor, prezenter i muzyk. Obecnie telewizyjna publiczność może go oglądać w teleturnieju: „Jaka to melodia”. Janowski wrócił do prowadzenia show w 2024 roku. Wcześniej na jego miejscu pojawiali się m.in. Norbi i Rafał Brzozowski.
Początki kariery Roberta Janowskiego sięgają pierwszej połowy lat 90., kiedy to – jako młody chłopak – został wybrany do pierwszej obsady musicalu „Metro”. Spektakl w reżyserii Janusza Józefowicza okazał się ogromnym sukcesem w Polsce. Właśnie mija 35 lat od premiery „Metra” i z tej okazji artyści występujący przed laty w przedstawieniu ponownie pojawili się na scenie. Wśród nich nie zabrakło Roberta Janowskiego, który wykonał również fragment musicalowego utworu. Wszystko zarejestrowały kamery, a wzruszony artysta zamieścił wideo na swoim instagramowym profilu. Do nagrania dodał osobisty wpis.
Robert Janowski wprost o Januszu Józefowiczu
„Metro” było sporym przedsięwzięciem, które przyniosło rozgłos Januszowi Józefowiczowi, a także występującym w spektaklu aktorom. W rolach głównych wystąpili: Robert Janowski i Katarzyna Groniec, a na scenie towarzyszyli im m.in.: Michał Milowicz, Mariusz Czajka, Monika Ambroziak, Edyta Górniak, Olaf Lubaszenko i wielu innych. Prapremiera odbyła się 30 stycznia 1991 roku w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, a premiera: 16 kwietnia 1992 w Minskoff Theatre na Broadwayu.
Z okazji 35-lecia zorganizowano specjalne pokazy „Metra”. Na jednym z nich pojawiła się pierwsza obsada. Odtwórca roli Jana – Robert Janowski – wraz z pozostałymi aktorami zaśpiewał słynną „Wieżę Babel”. Towarzyszył mu Janusz Józefowicz oraz syn reżysera: Jakub Józefowicz, który w „Metrze” także wciela się w postać Jana.
Dla Roberta Janowskiego „Metro” wiąże się z wieloma wspomnieniami. Opowiedział o tym w opisie zamieszczonym do wspomnianego nagrania:
„METRO... 35 lat później... I nagle jakby czas się zatrzymał na tamtych chwilach.”
Emocje, wzruszenia, magia. I my. Trochę starsi, bardziej doświadczeni, ale w ten jeden wieczór tacy sami, jak wtedy.
„Zjednoczeni. Patrzyłem dzisiaj na młodych kolegów i koleżanki. Kolejne pokolenie ‘ludzi metra’. Fantastyczni Artyści. Pasjonaci. Lećcie wysoko. Najwyżej jak się da.”
Wspomniał również o Januszu Józefowiczu, nie szczędząc mu miłych słów:
Janusz Józefowicz. Człowiek, który mnie ‘ulepił’. Z kawałków możliwości ukształtował fundament, na którym nie bałem się oprzeć. ‘Józek’ – DZIĘKUJĘ. To był piękny wieczór. Ponadczasowy.
Widzieliście „Metro”?