„Ogromna strata” dla sportu. Mistrz olimpijski odszedł w wieku 86 lat

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Nie żyje Marian Kasprzyk. Polska żegna legendę boksu, fot. Piotr Polak/PAP
Marian Kasprzyk, legendarny polski bokser i mistrz olimpijski, nie żyje. Miał 86 lat. O śmierci sportowca poinformował Bielski Klub Bokserski Beskidy.

Najważniejsze informacje:

  • Marian Kasprzyk, mistrz olimpijski z Tokio, zmarł w wieku 86 lat.
  • W swojej karierze stoczył 270 walk, z których 232 wygrał.
  • Po zakończeniu kariery sportowej został trenerem.

Odszedł wielki mistrz

Marian Kasprzyk, jeden z najwybitniejszych polskich pięściarzy, zmarł w poniedziałek, 2 lutego, późnym wieczorem. Informację o jego śmierci przekazał Bielski Klub Bokserski Beskidy, w którym Kasprzyk pełnił funkcję honorowego prezesa. „Czuł się coraz słabiej. W poniedziałek późnym wieczorem zasłabł w domu. (…) Wezwano ratowników, ale nie było szans” – powiedział Tadeusz Pilarz, przyjaciel zmarłego i prezes Beskidzkiej Rady Olimpijskiej.

Legenda polskiego boksu nie żyje

Marian Kasprzyk urodził się 22 września 1939 roku w Kołomani koło Kielc. Przez lata reprezentował takie kluby jak Sparta Ziębice, Nysa Kłodzko, BBTS Bielsko-Biała, Górnik Wesoła i Górnik Pszów. Był trzykrotnym olimpijczykiem – zdobył złoty medal igrzysk w Tokio w1964 roku (waga półśrednia) oraz brązowy medal w Rzymie cztery lata wcześniej (waga lekkopółśrednia). Startował także na igrzyskach w Meksyku.

Imponująca kariera i życie po ringu

W trakcie swojej kariery Marian Kasprzyk stoczył aż 270 walk, z których 232 wygrał, 9 zremisował, a 28 przegrał. Był także brązowym medalistą mistrzostw Europy w Belgradzie w 1961 roku. Po zakończeniu kariery sportowej poświęcił się pracy trenerskiej, przekazując swoją wiedzę kolejnym pokoleniom.

Pamięć o mistrzu

Odejście Mariana Kasprzyka to ogromna strata dla polskiego sportu. Jego osiągnięcia i postawa na zawsze pozostaną inspiracją dla młodych sportowców. „Dla całego środowiska bokserskiego to ogromna strata, Pan Marian zawsze darzył nas szczerym uśmiechem, mądrymi radami, swoją bezinteresowną obecnością. Był wzorem dla każdego sportowca, a jego życiorys może stanowić gotowy scenariusz filmowy, był dobrym, głęboko wierzącym w Boga człowiekiem” – pożegnał Kasprzyka Maciej Demel, wiceprezes Polskiego Związku Bokserskiego.

Zobacz także