Nowy odcinek „M jak miłość”. Simona znów w serialu
„M jak miłość” jest najchętniej oglądanym serialem codziennym w TVP. Nowe odcinki – emitowane w poniedziałki i we wtorki o godz. 20:55 – niezmiennie gromadzą sporą publiczność. Widzowie z niecierpliwością czekają na kolejne epizody. Już wiadomo, że w najbliższym czasie jednym z ważniejszych wątków będą problemy zdrowotne Franki (Dominika Kachlik).
Czytaj także: Śmierć Franki w „M jak miłość”. Dominika Kachlik zwróciła się do widzów
Z okazji nadchodzących walentynek produkcja „M jak miłość” przygotowała dla odbiorców nie lada niespodziankę. Odcinek specjalny już jest dostępny na VOD, a pojawiają się w nim dawno niewidziani Simona i Stefan (Agnieszka Fitkau-Perepeczko i Steffen Möller). Chociaż jest to jedynie gościnny występ wspomnianej dwójki, to wierni fani „Emki” nie kryją radości z takiego obrotu spraw. Jak się okazuje, nieco bardziej sceptycznie podeszła do tego odtwórczyni roli Barbary Mostowiak – Teresa Lipowska. W rozmowie z „Super Expressem” przyznała też, jakie stosunki łączą ją z Fitkau-Perepeczko na gruncie prywatnym.
Teresa Lipowska o powrocie Simony do „M jak miłość”
Swego czasu w odcinkach „M jak miłość” scenarzyści sporo miejsca poświęcali historii przyjaźni Barbary i Simony. Kiedy mama Stefana zniknęła z Grabiny, widzowie „M jak miłość” z niecierpliwością czekali na powrót bohaterki. A jak spotkanie po latach na planie „Mjm” skomentowała teraz Teresa Lipowska? Dla wspomnianego źródła przyznała:
Mnie to specjalnie nie ekscytuje. Wróciła na jeden odcinek, nie wiem czy powinna na więcej. Zostało to napisane, zagrane, my aktorzy nie mamy na to żadnego wpływu. My na pewno nie jesteśmy prywatnie przyjaciółkami.
„Taki powrót nie jest dla mnie w żaden sposób ckliwy. Cały czas jest Grabina, Mostowiacy... To dla mnie ważne. A nie, kto wraca, albo kogo nie ma. Naprawdę. Będzie jeden fajny odcinek specjalny i tyle. Kiedyś ktoś miał powód, że zrezygnował z tego wątku Simony. Czy jest sens do niego wracać?”
Nie będę oceniać, bo nie wypada. Z mojej strony na pewno nie ma ekscytacji – podsumowała.
Obejrzycie specjalny odcinek „M jak miłość”?