Nowe odcinki „M jak miłość” w lutym 2029. Śmierć Franki
„M jak miłość” niezmiennie bawi i wzrusza widzów już od ponad ćwierćwiecza. Nowe odcinki premierowo można oglądać w TVP2 w poniedziałki i we wtorki o godz. 20:55. Powtórki są dostępne online: na platformie VOD.
Co wydarzy się w „Emce”? W najbliższych dniach odbiorcy zobaczą kolejno 1906. i 1907. odcinek serialu, w którym rozegrają się dramatyczne wydarzenia. Opisy i streszczenia dostępne w sieci jasno wskazują na to, że Franka (Dominika Kachlik) umrze! Wydarzy się to w 1907. odcinku, który telewizyjna „Dwójka” wyemituje we wtorek: 3 lutego.
Czytaj też: Śmierć w „M jak miłość”. Tak będą wyglądały ostatnie chwile Zduńskiej
Wspomniane odsłony „Mjm” są już dostępne – przedpremierowo – online. Fani serialu, do których dotarły już wieści ws. Franki, nie kryją rozgoryczenia takim obrotem spraw w scenariuszu. W sekcji komentarzy pod nagraniami publikowanymi na oficjalnych kontach „M jak miłość” nie szczędzą krytyki w stronę scenarzystów…
„M jak miłość”, odcinek 1907. Franka nie żyje
Przypomnijmy: decyzją twórców „M jak miłość” Fanka umrze z powodu pęknięcia tętniaka. Żona Pawła (Rafał Mroczek) wcześniej uda się do szpitala, ale będzie pełna złych przeczuć. Po wzruszającej rozmowie z mężem Franciszka nagle źle się poczuje. Okaże się, że tętniak pęknie, a lekarze rozpoczną dramatyczną walkę o życie pacjentki. Niestety: życia kobiety nie uda się uratować. Franka umrze na stole operacyjnym.
Bardzo mi przykro. Próbowaliśmy wszystkiego, reanimowaliśmy ją… Niestety... nie udało się – usłyszy z ust doktora zrozpaczony Paweł.
Tym samym Zduński zostanie wdowcem, a ich syn: Antoś – straci mamę.
Właśnie takie zamknięcie wątku Franki nie do końca podoba się niektórym widzom „M jak miłość”. Podczas gdy jedni użytkownicy sieci proponowali inne możliwości poprowadzenia tej historii, inni nie szczędzili krytyki w stronę scenarzystów:
„Dlaczego nie zmieniliście aktorki tylko poszliście na łatwiznę i uśmierciliście bohaterkę? Wiadomo, że w takich długich serialach cała obsada nie będzie grała do końca świata (…)”.
„Ja to bym chciała się dowiedzieć, CO kierowało osobami odpowiedzialnymi za scenariusz, kiedy, mając dwie opcje: inna aktorka i śmierć, wybrali tę drugą opcję.”
„Czemu aktorki nie zmieniliście?”
„Jutro kończymy oglądanie (…). Najlepiej zmieńcie tytuł na ‘T jak Tragedia’.”
„Najgorszy finał tego wątku... Mogli wprowadzić ja w jakąś śpiączkę i np. za jakiś czas wrócić do jej postaci i zatrudnić nową aktorkę...”
„Powinni ją po prostu zastąpić kimś innym, a nie skreślać. Współczuję Pawłowi.”
A wy, co sądzicie?