Śmierć w „M jak miłość”. Nie tylko Franka. Widzowie piszą o tej bohaterce

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Dominika Kachlik, Agnieszka Sienkiewicz, Kacper Kuszewski. Fot. AKPA
Franka w „M jak miłość” umrze. Dramatyczne wydarzenia rozegrają się w 1907. odcinku serialu, który dziś wieczorem pokaże TVP2. Tymczasem widzowie zwrócili uwagę na podobieństwo faktów w scenariuszu do jednej z wcześniejszych historii…

„M jak miłość”, dzisiejszy odcinek w TVP2 i online

„M jak miłość” to niekwestionowany hit TVP. Nowe odcinki można oglądać w poniedziałki i we wtorki o godz. 20:55 w TVP2. Widzowie, którzy dziś – we wtorek, 3 lutego – włączą telewizyjną „Dwójkę”, będą świadkami dramatycznych wydarzeń. Opisy i streszczenia dostępne w sieci jasno wskazują bowiem na to, że Franka (Dominika Kachlik) umrze. Zduńska przegra walkę o życie po tym, jak pęknie jej tętniak. Kobieta pozostawi pogrążonych w smutku Pawła (Rafał Mroczek) i ich syna: Antosia.

Czytaj też: Widzowie „M jak miłość” szykują chusteczki, a Kachlik pokazała nowe nagranie. Tak żegna się z Franką

Niektórzy fani produkcji Telewizji Polskiej nie ukrywają swojego żalu z powodu takiego obrotu spraw. W komentarzach pozostawianych w mediach społecznościowych dominuje krytyka, a także żal z powodu straty w serialu. Nie brakuje również odniesień do sytuacji sprzed lat, kiedy to scenarzyści postanowili uśmiercić Kasię (Agnieszka Sienkiewicz): narzeczoną Marcina (Mikołaj Roznerski). Wówczas Chodakowski także został sam z małym dzieckiem…

Śmierć Franki w „M jak miłość”

Widzowie czekający na nowe odcinki „M jak miłość” mierzą się z emocjami, jakie pojawiły się po ogłoszeniu informacji o śmierci Franki. W sekcji komentarzy pojawiają się wpisy przypominające o historii Kasi i Marcina. Przypomnijmy: po wielu problemach zakochani wreszcie „wyszli na prostą”. Planowali wspólne życie, ale ich szczęście przerwała śmierć Mularczyk, która nastąpiła tuż po narodzinach syna: Szymka.

„Zrobiliście to samo, co przed laty z Marcinem, jak Kasia odeszła z serialu, wtedy też tak jak Paweł został samotnym ojcem i musiał sam zająć się Szymkiem. Teraz Paweł będzie przechodził przez ten sam scenariusz... Już pomysły się kończą. Te same schematy…”

„Pamiętam wtedy ten odcinek (…). Jeśli chodzi o dzisiejszy odcinek, to mogli zmienić aktorkę.”

„Bardzo podobnie sceny śmierci do Kasi. W tym serialu co chwilę ktoś umiera.”

Scena, w której Marcin przemawia do małego synka tuż po śmierci Kasi – zdaniem niektórych fanów „Mjm” – była jednym z najsmutniejszych momentów w serialu. Podobne emocje mogą towarzyszyć tym, którzy dzisiaj wybiorą seans 1907. odcinka „M jak miłość”. Będzie wam brakować Franki?

Zobacz także