Co się dzieje w 4. sezonie „Bridgertonów”?
Czwarty sezon „Bridgertonów” należy do Benedicta. Drugi z braci traci głowę dla tajemniczej damy poznanej na balu maskowym, która – niczym bajkowy Kopciuszek – znika przed północą, nie wyjawiając swojej tożsamości. Zdeterminowany Benedict przeszukuje angielskie domy, nieświadomy, że jego wybranka, Sophie Baek, jest na wyciągnięcie ręki. Dziewczyna, zdegradowana przez macochę do roli służącej, ponownie staje na drodze Bridgertona, jednak ten nie rozpoznaje w niej olśniewającej nieznajomej z balu. Fani powieści Julii Quinn znają już finał tej historii, natomiast widzowie muszą uzbroić się w cierpliwość do 26 lutego – to właśnie wtedy na Netflixie zadebiutuje druga część sezonu.
Czy Lady Danbury znika z serialu?
To pytanie nurtuje wielu użytkowników na grupach fanowskich serialu. W wyemitowanych dotąd odcinkach czwartego sezonu charyzmatyczna nestorka dworu próbuje przekonać królową Charlottę, by ta pozwoliła jej wycofać się z najbliższego otoczenia monarchini. Lady Danbury marzy o odpoczynku od dworskiego życia i podróży do ojczyzny przodków, którą opuściła jako czteroletnie dziecko. Przez pierwsze cztery odcinki widzowie śledzą słowne potyczki bohaterki z królową, której – co nietrudno przewidzieć – pomysł ten zupełnie nie przypada do gustu. Lady Danbury pozostaje jednak nieustępliwa i znajduje nawet inną damę na swoje zastępstwo. Ten wątek wywołał wśród fanów lęk, że aktorka zamierza opuścić projekt lub twórcy planują wygaszenie jej postaci. Głos w tej sprawie zabrała w końcu showrunnerka, Jess Brownell.
Nie mamy zamiaru, żeby Adjoa się wycofała. Chodziło raczej o zgłębienie dynamiki między przyjaźnią, w której istnieje nierównowaga sił, co jest bardzo istotne w tym sezonie, w którym przyglądamy się relacjom między służącymi a ich pracodawcami. Królowa i Lady Danbury są prawdziwymi przyjaciółkami, ale ze względu na nierównowagę sił, ciekawie było zbadać, co się dzieje, gdy Lady Danbury chce coś zrobić dla siebie. To była okazja, by odkryć nową głębię ich przyjaźni – wyjaśniła showrunnerka Jess Brownell cytowana przez Deadline.
Wszystko wskazuje więc na to, że miłośnicy ciętego języka i nienagannych manier Lady Danbury mogą odetchnąć z ulgą. Choć bohaterka walczy o odrobinę autonomii, jej obecność w świecie socjety wydaje się niezagrożona. Decyzja twórców o pogłębieniu jej relacji z królową Charlottą to sygnał, że postać grana przez Adjoa Andoh wciąż ma do odegrania kluczową rolę – być może już nie tylko jako mentorka, ale kobieta szukająca własnego spełnienia poza murami pałacu.