„Bridgertonowie”. Prawdziwy wiek aktorów vs. serialowe role. Nie uwierzysz, ile lat ma Penelope!

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Claudia Jessie i Nicola Coughlan, fot. Netflix
Fani „Bridgertonów” mogą przecierać oczy ze zdumienia, patrząc na metryki niektórych aktorów. Choć na ekranie grają debiutantki i młodych amantów, w rzeczywistości wielu z nich jest już po trzydziestce, a nawet blisko czterdziestki. Zobaczcie nasze zestawienie: oto prawdziwy wiek obsady serialu kontra wiek ich postaci.

W serialu: Sophie Baek (22 lata) i Benedict Bridgerton (30 lat)

W rzeczywistości: Yerin Ha (28 lat) i Luke Thompson (37 lat)

Nowa para, nowe tajemnice i... spore zaskoczenie metryką. Sophie to 22-letnia debiutantka, ale grająca ją Yerin Ha ma 28 lat. Jeszcze ciekawiej jest u Benedicta – Luke Thompson to już dojrzały 37-latek, choć w serialu jego bohater dopiero szuka swojej drogi jako 30-latek.


W serialu: Penelope (20 lat) i Colin Bridgerton (25 lat)

W rzeczywistości: Nicola Coughlan (39 lat) i Luke Newton (32 lata)

Absolutni rekordziści tego zestawienia! Podczas gdy Penelope ma zaledwie 20 lat, wcielająca się w nią Nicola Coughlan skończyła 39. urodziny. Co ciekawe, jej serialowy mąż jest od niej w rzeczywistości o 7 lat młodszy – Luke Newton ma 32 lata, choć gra 25-latka.


W serialu: Kate Sharma (28 lat) i Anthony Bridgerton (32 lata)

W rzeczywistości: Simoe Ashley (30 lat) i Jonathan Bailey (37 lat)

W tym przypadku chemia idzie w parze z dojrzałością. Kate ma 28 lat, a Simone Ashley to jej rówieśniczka (30 lat). Anthony (32 lata) jest niemal w tym samym wieku co Jonathan Bailey (37 lat). To jedna z najbardziej „autentycznych” wiekowo par w hitowej produkcji Netflixa.


W serialu: Królowa Charlottte (71 lat)

W rzeczywistości: Golda Rosheuvel (55 lat)

Prawdziwy majstersztyk charakteryzacji! Serialowa monarchini to 71-letnia ikona stylu, tymczasem Golda Rosheuvel ma zaledwie 55 lat. Aktorka jest więc o 16 lat młodsza od swojej bohaterki – na ekranie tego kompletnie nie widać!


W serialu: Lady Danbury (60-70 lat) 

W rzeczywistości: Adjoa Andoh (63 lata)

Tutaj casting to strzał w dziesiątkę nie tylko pod względem talentu, ale i metryki. Lady Danbury ma w serialu między 60 a 70 lat, co idealnie pokrywa się z wiekiem Adjoy Andoh (63 lata). Klasa i doświadczenie, które po prostu czuć.


W serialu: Lady Violet Bridgerton (49 lat)

W rzeczywistości: Ruth Gemmel (58 lat)

Matka ósemki dzieci i ostoja rodziny ma w serialu 49 lat. Grająca ją Ruth Gemmel jest od niej nieco starsza – ma 58 lat. Różnica jest niewielka, a aktorka idealnie oddaje ciepło i mądrość nestorki rodu.


W serialu: Eloise Bridgerton (20 lat)

W rzeczywistości: Claudia Jessie (36 lat)

Fani przecierają oczy ze zdumienia, gdy słyszą o wieku Claudii Jessie. Jej Eloise to zbuntowana 20-latka, ale aktorka w rzeczywistości ma 36 lat! Jak ona to robi? 


W serialu: Francesca Bridgerton (19 lat)

W rzeczywistości: Hannah Dodd (30 lat)

Francesca jako 19-latka dopiero co wyszła za mąż w 3. sezonie. Wcielająca się w nią Hannah Dodd ma jednak znacznie większy bagaż doświadczeń – prywatnie ma 30 lat. Dzieli je aż 11 lat różnicy!


W serialu: Hyacinth Bridgerton (13 lat) i Gregory Bridgerton (15 lat)

W rzeczywistości: Florence Hunt  (18 lat) i Will Tilston (19 lat)

Najmłodsi z rodu nie są już takimi dziećmi, jak mogłoby się wydawać. Hyacinth (13 lat) i Gregory (15 lat) na ekranie dopiero dorastają, ale odtwórcy ich ról są już pełnoletni! Florence Hunt ma 18 lat, a Will Tilston niedawno skończył 19.

Lady Danbury znika z „Bridgertonów”? Twórcy serialu zabrali głos w tej sprawie
Fani, którzy zdążyli już obejrzeć pierwszą część czwartego sezonu „Bridgertonów”, zastanawiają się, czy Lady Danbury zniknie z hitu Netfliksa. W najnowszych odcinkach charyzmatyczna dama robi bowiem wszystko, by rzadziej pojawiać się u boku królowej Charlotty. Widzowie obawiają się, że to subtelne przygotowanie do wygaszenia jej wątku w kolejnych sezonach. Głos w tej sprawie zabrała już showrunnerka serialu.

Trudno wyobrazić sobie „Bridgertonów” bez niej. Mało kto wie, że wymyślono ją tylko na potrzeby serialu
Choć „Bridgertonowie” bazują na bestsellerowej sadze Julii Quinn, twórcy serialu Netflixa pozwolili sobie na odważną zmianę, która na zawsze odmieniła tę historię. Mowa o postaci tak charyzmatycznej, że trudno uwierzyć w jej brak na kartach powieści. Królowa Charlotta, bo o niej mowa, stała się filarem serialu, mimo że w książkach... prawie w ogóle nie istnieje. Jak to możliwe i kim była jej historyczna inspiracja?

Zobacz także