Widzowie „M jak miłość” mają dość? Po śmierci Franki chcą usunięcia innej postaci

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Mikołaj Roznerski, Michalina Sosna, Dominika Kachlik. Fot. AKPA
Nowe odcinki „M jak miłość” są szeroko komentowane przez widzów TVP2. Ci w ostatnim czasie opłakiwali śmierć Franki (Dominika Kachlik). Teraz skupili się na innej bohaterce, nie szczędząc przy tym krytyki…

„M jak miłość”. Nowe odcinki w TVP2 i online

W nowych odcinkach „M jak miłość” scenarzyści w ostatnim czasie sporo miejsca poświęcili tragicznym wydarzeniom. Z życiem pożegnała się Franka (Dominika Kachlik). Zduńska trafiła pod opiekę lekarzy po tym, jak wykryto u niej tętniaka. Niestety życia kobiety nie udało się uratować. Franka zmarła, pozostawiając pogrążonych w pamięci bliskich: na czele z Pawłem (Rafał Mroczek) i Antosiem. Co ciekawe, mimo śmierci wspomnianej bohaterki, kobieta… pojawiła się jeszcze w „Emce”! Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule poniżej.

Czytaj też: Kachlik w nowych odcinkach „M jak miłość”. Produkcja oficjalnie potwierdza

Śmierć Franki odcisnęła piętno nie tylko na rodzinie Zduńskich, ale również na ich przyjaciołach. W 1909. odcinku „M jak miłość” o dramacie wspomniała także Kama (Michalina Sosna), która niezmiennie drży o życie ukochanego Marcina (Mikołaj Roznerski). Chodakowski jest bowiem detektywem, przez co często bierze udział w niebezpiecznych akcjach. To nie podoba się jego żonie, czemu dała wyraz podczas ostatniej kłótni.

„Śmierć Franki uświadomiła mi, jak niewiele trzeba, żeby zdarzyło się coś tak strasznego, nieodwracalnego i… Coraz częściej myślę o tym, że nie powinno się tak prowokować losu, jak robi to Marcin.(…) Niebezpieczeństwo, nocne akcje, a potem w ciągu dnia łapanie kilku godzin na sen, cały czas na adrenalinie...” – wyznała podczas rozmowy z Olkiem (Maurycy Popiel).

Następnie Chodakowska dowiedziała się, że Marcin został ranny. To stało się punktem wyjścia do gorącej wymiany zdań między małżonkami.

Zachowanie Kamy nie do końca spodobało się niektórym widzom „Mjm”. Podczas gdy jedni odbiorcy wykazali pełne zrozumienie dla kobiety, inni doszli do nieco innych wniosków.

Kama i Marcin w „M jak miłość” pod lupą widzów

Nowe odcinki „M jak miłość” niezmiennie wzbudzają sporo emocji. Jeszcze „nie opadł kurz” po odejściu Dominiki Kachlik z serialu, a widzowie już – w licznych wypowiedziach – wyrazili swoją opinię na temat Kamy. W pewnym momencie pojawiła się krytyka skierowana w stronę zachowania wspomnianej postaci:

„Nie rozumiem Kamy. Poznała detektywa, wiedziała, na co się pisze, a teraz chce wybić z głowy jego pasję.”

„Kama trochę przesadza: rozumiem, że się o niego martwi i także jest wstrząśnięta śmiercią Franki, ale niech pozwoli Marcinowi robić to, co kocha (…).”

„Ja tu nie mogę zrozumieć jednej rzeczy: Kama chce, żeby Marcin zrezygnował z pracy tej samej, o którą ona się tak niedawno z nim kłóciła, żeby pozwolił jej w niej pracować.”

„Jak ta Kama nie pasuje do Marcina.”

„Już przesadzają z tą śmiercią Franki, że każdy teraz jakieś jazdy. Kama przegina, narzucając Marcinowi, że ma zmienić pracę.”

„Nie ma tam w planach czasem pomysłu uśmiercenia Kamy? Dawno nie było tak irytującej postaci (…).”

„Ja przestałam oglądać przez postać Kamy (…).”

Jeszcze do niedawna postać grana przez Michalinę Sosnę cieszyła się sporą sympatią widzów. Ci z ogromną satysfakcją przyjęli wieść o tym, że tancerka i Marcin zostali małżeństwem. Liczyli na to, że detektyw znajdzie spokój i szczęście u boku Kamy po tym, jak jego wcześniejsze małżeństwo z Izą (Adriana Kalska) rozpadło się. Teraz jednak coraz częściej pojawiają się głosy krytyki na temat wspomnianej bohaterki. A wy, co sądzicie o Kamie?

Zobacz także