Najważniejsze informacje:
- „Joker: Folie à Deux” mimo fatalnych recenzji i klapy finansowej stał się globalnym hitem na platformach streamingowych.
- Film z Joaquinem Phoenixem i Lady Gagą zajmuje czołowe miejsca w rankingach oglądalności, zwłaszcza na Netflixie w Ameryce Łacińskiej i Kanadzie.
- Produkcja, która zebrała miażdżące opinie krytyków i własnej obsady, zyskała drugie życie dzięki widzom online.
„Joker: Folie à Deux”. O klapy kinowej do globalnego hitu streamingowego
Gdy w 2024 roku na ekrany kin wszedł „Joker: Folie à Deux”, oczekiwania były ogromne. Poprzednik – „Joker” z 2019 roku – przyniósł Joaquinowi Phoenixowi Oscara i na długo zapisał się w historii kina jako odważna, mroczna reinterpretacja komiksowego antagonisty Batmana. Jednak sequel, w którym obok Phoenixa pojawiła się Lady Gaga jako Harleen Quinzel, nie powtórzył tego sukcesu.
Film zebrał fatalne recenzje, otrzymując zaledwie 31% pozytywnych ocen na Rotten Tomatoes, a widzowie przyznali mu jedną z najniższych możliwych ocen CinemaScore – D. Krytycy nie szczędzili gorzkich słów, zarzucając produkcji, że jest „nudnym dramatem sądowym” i „projektem ego” twórców. Nawet członkowie obsady, jak komik Tim Dillon, nie kryli rozczarowania, nazywając film „najgorszym, jaki kiedykolwiek widzieli”.
Fabuła, która podzieliła widzów i krytyków
Akcja „Joker: Folie à Deux” rozpoczyna się tuż po wydarzeniach z pierwszej części. Arthur Fleck, znany jako Joker, trafia do Arkham Asylum, gdzie poznaje Harleen „Lee” Quinzel (Lady Gaga). Ich relacja staje się osią fabularną filmu, a twórcy zdecydowali się na nietypową formę – musical, w którym większość dialogów zamienia się w piosenki, będące wyrazem emocji bohaterów.
Reżyser Todd Phillips tłumaczył, że nie chciał stworzyć klasycznego musicalu na wzór „In the Heights”, lecz raczej „muzyczną opowieść o niemożności wyrażenia uczuć słowami”. Ta decyzja spotkała się z mieszanymi reakcjami – część widzów i krytyków doceniła odwagę, inni uznali ją za nietrafiony eksperyment.
Streamingowa rewolucja. Joker wraca do gry
Po katastrofalnym otwarciu w kinach i stracie około 70 milionów dolarów w pierwszych dniach, film bardzo szybko trafił na platformy streamingowe. I tu wydarzyło się coś nieoczekiwanego – „Joker: Folie à Deux” zaczął zdobywać popularność, szczególnie na Netflixie w Ameryce Łacińskiej, Kanadzie, na Bahamach i w Jamajce. Według danych FlixPatrol, produkcja znalazła się w pierwszej dziesiątce najchętniej oglądanych filmów na świecie, mimo że dostępna jest tylko w wybranych regionach.
W Polsce film można obejrzeć na platformie HBO Max, gdzie również cieszy się zainteresowaniem widzów, którzy być może chcą na własne oczy przekonać się, czy rzeczywiście jest tak zły, jak głoszą recenzje.
Od nienawiści do kultu? Fenomen drugiego życia filmu
Przypadek „Joker: Folie à Deux” pokazuje, że nawet najbardziej nieudane produkcje kinowe mogą zyskać drugie życie w internecie. Część widzów docenia eksperymentalną formę i muzyczne wstawki, inni oglądają film z ciekawości, napędzanej negatywną sławą.
Nie brakuje też głosów broniących filmu – magazyn Sight and Sound uznał, że jest on „mniej moralnie kontrowersyjny, a przez to bardziej przystępny i przyjemny – jeśli lubisz piosenki”. Metro natomiast podkreślało, że krytyka musicalowego charakteru filmu jest przesadzona.
Historia „Joker: Folie à Deux” to dowód na to, jak bardzo zmieniły się realia dystrybucji filmów. Porażka w kinach nie musi oznaczać końca – streaming daje szansę na nowy początek i odkrycie produkcji przez zupełnie inną publiczność. Czy Joker stanie się nowym kultowym filmem dla widzów online? Czas pokaże.