Ten film podbija kina! Produkcja z Ryanem Goslingiem zalicza rewelacyjne wyniki finansowe

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

fot. Jonathan Olley/Amazon
Ryan Gosling ma powody do radości. Nowy film z jego udziałem już pobił rekord! Produkcja „Projekt Hail Mary” zaliczyła rewelacyjny weekend otwarcia i zgarnęła przy tym naprawdę dobre recenzje.

„Projekt Hail Mary” zaliczył rewelacyjny weekend otwarcia

Jak podaje serwis „Variety”, nowy film z Ryanem Goslingiem w roli głównej zaliczył najlepsze otwarcie w historii studia Amazon MGM! Produkcja znakomicie przyjęła się na rynkach zagranicznych. Dane wskazują na zarobek 60,4 mln dolarów w 82 krajach, co łącznie daje wynik aż 140,9 mln globalnych przychodów! A to wszystko w zaledwie jeden weekend.  

„Głęboko wierzyliśmy w 'Projekt Hail Mary', a teraz jest jasne, że widzowie podzielają ten pogląd” –  mówił Kevin Wilson, szef dystrybucji Amazon MGM. „Od początku wierzyliśmy w to, co teraz widzimy w kinach – energię, wyniki sprzedaży biletów, dobre opinie”.

Widzowie zachwyceni, noty przekraczają 8,0/10

Obiecujące są także pierwsze oceny i recenzje. W serwisie IMBb dzieło Phila Lorda oraz Christophera Millera już może pochwalić się średnią 8,5 na 10 przy 48 tysiącach głosów. Podobny wynik udało się osiągnąć na platformie Filmweb – liczba oddanych głosów jest znacznie mniejsza, bo wynosi 6,6 tysiąca, ale nota już wynosi 8,1 na 10. To naprawdę świetny start!

„Ryan Gosling był w tym filmie znakomity, to zdecydowanie jedna z jego najlepszych ról, bez dwóch zdań. Jest tak charyzmatycznym, zabawnym i utalentowanym aktorem, że potrafi dosłownie wszystko. (...) Phil Lord i Christopher Miller wykonali znakomitą robotę. To mój pierwszy film z 2026 roku, który dostał pięć gwiazdek, i bardzo się cieszę, że to właśnie on otrzymał ją jako pierwszy” – czytamy w recenzjach na IMDb.

„Projekt Hail Mary”: fabuła

Molekularny biolog Ryland Grace budzi się niespodziewanie na pokładzie statku kosmicznego, oddalonego o lata świetlne od Ziemi. Nie wie, jak się tam znalazł, ani kim dokładnie jest, ponieważ stracił pamięć. Stopniowo jednak wspomnienia zaczynają do niego wracać i przypomina sobie, że został wysłany z misją mającą na celu rozwikłanie zagadki tajemniczej substancji odpowiedzialnej za powolne gaśnięcie Słońca. Wykorzystując swoją wiedzę naukową, Ryland stara się ocalić Ziemię przed katastrofą. Wkrótce okazuje się, że nie będzie w tym wyzwaniu sam.

Film jest ekranizacją książki science-fiction o tym samym tytule, którą napisał Andy Weir. Nie jest to pierwsza ekranizacja w jego karierze – w 2015 roku ukazał się film „Marsjanin”, który nakręcono na podstawie innej książki pisarza.

Źródło: Onet/Interia

Zobacz także