Tych twórców doskonale znacie
Za serial odpowiada Haley Z. Boston, która wcześniej pracowała m.in. przy „Gabinecie osobliwości Guillermo del Toro”, a producentami wykonawczymi „Tu zdarzy się coś strasznego” są bracia Duffer, twórcy „Stranger Things”. Przy tym projekcie pracowała także polska reżyserka – Weronika Tofilska – która na swoim koncie ma bardzo docenionego przez widzów „Reniferka”.
„To historia, która łączy inteligentną krytykę społeczną z absolutnie odjechaną fabułą. Dzięki temu miałam przestrzeń na wizualne eksperymenty i zabawę formą” – powiedziała Tofilska w rozmowie z Elle.
Moi agenci uznali, że to wymarzony projekt dla mnie. Mieli rację – mieszanka czarnego humoru i mrocznego klimatu serii od razu mnie zainteresowała – dodała.
Hayley Z. Boston, zapewnia natomiast, że produkcja kojarzyć się można z legendarnymi „Dzieckiem Rosemary” albo „Carrie”.
„Tu zdarzy się coś strasznego”: o czym jest serial?
Rachel i Nicky za tydzień mają brać swój wymarzony ślub. Z każdym kolejnym dniem bohaterowie coraz bardziej tracą jednak poczucie kontroli nad rzeczywistością, a sama Rachel nie może przestać mieć wrażenia, że w dniu, w którym zostanie żoną, stanie się też coś złego. Kiedy para wyrusza w drogę do położonego w środku lasu domu, w którym ma odbyć się ceremonia, dochodzi do dziwnych niespodzianek, jeszcze bardziej potęgują paranoiczne myśli kobiety. Seria dziwnych zbiegów okoliczności prowadzi ją w końcu do pytania: co mogłoby być straszniejsze niż zobowiązanie na całe życie wobec niewłaściwej osoby?
Występują: Camila Morrone, Jeff Wilbusch, Gus Birney, Ted Levine, Adam DiMarco.
Drugi najpopularniejszy serial na Netflixie
Tytuł miał premierę 26 marca i już udało mu się zainteresować bardzo dużo widzów. W zestawieniu najchętniej oglądanych seriali na Netflixie zajmuje już drugie miejsce! Wyprzedził już„Radioaktywny kryzys”, a na podium wyprzedza go jeszcze „Marry Hole”.
Polscy widzowie ocenili „Tu zdarzy się coś strasznego” na Filmwebie na 6,8 na 10. Niemal taką samą notę znajdziemy na portalu IMDb.