Maciej Musiał odkupił prawa do filmu Kieślowskiego
Choć Krzysztof Kieślowski zmarł w 1996 r., jego filmy wciąż inspirują kolejne pokolenia twórców i widzów na całym świecie. Maciej Musiał, który poświęcił swoją pracę magisterską właśnie Kieślowskiemu, doszedł do wniosku, że świat powinien na nowo odkryć jego geniusz.
– Dziś czułe, humanistyczne kino Kieślowskiego jest jak nowy punk – powiedział w rozmowie z Grzegorzem Kaplą w magazynie GQ.
Marzenie o przywróceniu Kieślowskiego popkulturze nie było łatwe do zrealizowania. Musiał wiedział, że kluczem do sukcesu jest zdobycie praw do ekranizacji jednego z dzieł mistrza. Rozpoczął żmudny proces, który trwał aż siedem lat.
Na jego drodze pojawił się Krzysztof Piesiewicz – scenarzysta i wieloletni współpracownik Kieślowskiego, postać niemal legendarna, zarówno w świecie filmu, jak i w polskim życiu publicznym. Okazało się, że prawa do ekranizacji są już sprzedane.
Wydawało się, że marzenie Musiała legnie w gruzach, ale wtedy wydarzył się cud – poprzedni właściciel nie zdążył z opłatą, a umowa pozwalała Piesiewiczowi odzyskać możliwość decydowania o losie dzieła.
– Zadzwonił do mnie, a ja je odkupiłem. Wydałem wtedy wszystko, co miałem – opowiada Musiał.
„Parallel Tales” – data premiery, światowa obsada, nagrodzony Oscarami reżyser
Współczesna reinterpretacja jednej z części „Dekalogu” została powierzona Asgharowi Farhadiemu, irańskiemu reżyserowi dwukrotnie nagrodzonemu Oscarem za filmy „Rozstanie” oraz „Klient”.
Zdjęcia do „Parallel Tales” już się zakończyły. Film jest obecnie w fazie postprodukcji.
– Z premierą celujemy na Festiwal Filmowy w Cannes – powiedział Musiał.
W obsadzie pojawiły się światowe gwiazdy: Catherine Deneuve, Isabelle Huppert i Vincent Cassel. Cały projekt objęty jest ścisłą tajemnicą – więcej szczegółów poznamy dopiero w maju.
Źródło: GQ Poland