Rutkowski ujawnił, ile daje do koperty księdzu. „Nikomu krzywda się nie stanie”

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Rutkowski ujawnił, ile daje do koperty księdzu. „Nikomu krzywda się nie stanie”, fot. AKPA
Krzysztof Rutkowski jasno wyraził się na temat ofiar dla księdza przyjmowanego po kolędzie. Podał nawet widełki, którymi – jego zdaniem – powinno się kierować. Ile wręcza kapłanowi podczas wizyty duszpasterskiej?

Krzysztof Rutkowski o wizytach duszpasterskich

Trwają wizyty duszpasterskie – księżą w parafiach ruszają do domów wiernych by je poświęcić, a przy okazji porozmawiać i pomodlić się razem z domownikami. Słynna „kolęda” corocznie budzi też dyskusję na temat ofiar. Przyjęło się, że kapłanowi powinniśmy wręczyć kopertę z pieniędzmi, które następnie przeznaczane są na potrzeby kościoła. Dyskusja często jest skoncentrowana wokół pytania: „Ile?”.

Swoim punktem widzenia na ten temat podzielił się w rozmowie z Faktem Krzysztof Rutkowski. Celebryta podkreślił, że przyjmuje księdza, a taka wizyta to również okazja do ważnych rozmów: „Wizyta księdza to nie tylko jest rozmowa duszpasterza. Wizyta duszpasterska to jest również rozmowa na temat tego, co dzieje się dzisiaj nie tylko w naszym kraju, ale również na świecie”.

„Nikomu krzywda się nie stanie”

Wreszcie Krzysztof Rutkowski powiedział wprost, ile – jego zdaniem – powinno się przekazywać w kopercie dla księdza. Celebryta, który nie kryje się ze swoimi opiniami na temat spraw finansowych, wyznał:

Kościół potrzebuje wsparcia, ponieważ nie jest opodatkowany. Każdy daje według swojego uznania I myślę, że jeżeli ksiądz przychodzi raz w roku po kolędzie i zostaną zawarte widełki, widełki pomiędzy 500 a 1000 nie, nikomu krzywda się nie stanie.

Rutkowski zaznaczył, że taka kwota powinna być normą, jeśli nie chodzimy do kościoła regularnie i nie składamy ofiar. Skwitował:

Jeżeli się raz szarpnie w roku i da 500 zł, to myślę, że nie jest to wielką krzywdą dla wiernego, (...) bo wstyd byłoby inaczej.

Zobacz także