„Zapomniał zabrać włosów”. Brytyjskie media kpią z księcia Harry'ego

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

fot. PAP/EPA
Książę Harry pojawił się w londyńskim sądzie w związku z głośnym procesem przeciwko wydawnictwu Associated Newspapers. Jednak to nie sprawa sądowa, a jego wygląd – a dokładniej „alarmująco łysiejąca” głowa – przyciągnęły uwagę internautów na całym świecie. Czy łysienie to rodzinna przypadłość Windsorów? Sprawdzamy, co stoi za tym zjawiskiem i jak reaguje na nie opinia publiczna.

Najważniejsze informacje:

  • Łysienie dotyczy wielu mężczyzn w rodzinie królewskiej, w tym Harry’ego, Williama i Karola.
  • Główną przyczyną jest dziedziczność, a gen łysienia często przekazywany jest po stronie matki.
  • Rodzina królewska nie ukrywa problemu, a temat budzi duże zainteresowanie mediów i opinii publicznej.

Książę Harry na celowniku mediów

Pojawienie się księcia Harry’ego w londyńskim sądzie podczas głośnego procesu przeciwko Daily Mail ponownie zwróciło uwagę opinii publicznej na jego wygląd. Komentatorzy i internauci nie przeszli obojętnie obok coraz wyraźniej przerzedzających się włosów księcia. Jak zauważają brytyjskie media, temat fryzury Harry’ego stał się wręcz jednym z głównych tematów towarzyszących jego wizytom w ojczyźnie.

Łysienie – rodzinna tradycja Windsorów?

Harry nie jest wyjątkiem w swojej rodzinie. Jego starszy brat, książę William, już od lat nie ukrywa łysiny na czubku głowy. Król Karol również nie może pochwalić się bujną fryzurą, a książę Edward niemal całkowicie stracił włosy. Jedynie książę Andrzej z tego pokolenia zachował stosunkowo gęste włosy.

Skąd taka tendencja? Główną przyczyną łysienia typu męskiego są czynniki genetyczne, hormony, stres i wiek. Co ciekawe, gen łysienia jest najczęściej przekazywany po stronie matki, a mężczyźni dziedziczą go zwykle po dziadku ze strony mamy. W przypadku Windsorów, łysienie można prześledzić nawet na siedem pokoleń wstecz – aż do księcia Edwarda, ojca królowej Wiktorii.

Jak radzą sobie z tym Windsorowie?

William i Harry nie zdecydowali się na peruki ani przeszczepy włosów, co nie umknęło uwadze zagranicznych gwiazd. Aktor Rob Lowe żartował nawet, że utrata włosów przez przyszłego króla była dla niego „traumatycznym przeżyciem”.

Wydaje się, że następne pokolenie może mieć więcej szczęścia. Ojciec księżnej Kate, Michael Middleton, ma w wieku 76 lat pełną fryzurę, co daje nadzieję księciu George’owi. Mniej optymistycznie wygląda sytuacja dla syna Harry’ego, Archiego – jego dziadek ze strony matki, Thomas Markle, także łysieje.

Łysienie wśród Windsorów to w dużej mierze kwestia genów, a nie stylu życia czy braku dostępu do specjalistów. Mimo medialnego szumu wokół fryzur, członkowie rodziny królewskiej wydają się podchodzić do tematu z dystansem i nie ukrywają swoich „królewskich zakoli”.

Zobacz także