Fani nazwali ją "sobowtórką Dody". Tak odpowiedziała na hejt po Sylwestrze

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

fot. Pawel Wodzynski/East News
Występ Smolastego i IMI podczas „Sylwestrowej Mocy Przebojów” w Toruniu był bez wątpienia jednym z najgorętszych tematów w serwisach plotkarskich na początku tego roku. Choć obecność młodej wokalistki u boku rapera wywołała lawinę spekulacji, sami artyści skupiają się na muzyce i wzajemnym wsparciu. W rozmowie z Olą Filipek w RMF FM Smolasty i IMI opowiedzieli o kulisach przygotowań i ujawnili, jak radzili sobie z ogromną presją. Opowiedzieli też o swoich planach na najbliższą przyszłość i wspólnym singlu.
  • Występ Smolastego i IMI podczas Sylwestra wywołał ogromne emocje.
  • Artyści opowiedzieli o kulisach przygotowań, presji związanej z występem na żywo oraz o wsparciu, jakie sobie wzajemnie okazywali.
  • Mimo medialnego szumu i licznych nagłówków, duet spotkał się z pozytywnym odbiorem fanów i planuje kolejne muzyczne projekty.

Sylwestrowy występ Smolastego, który zamiast z Dodą, pojawił się w Toruniu u boku IMI (Klaudii Jóźwiak) wywołał medialną burzę. IMI zastąpiła Dodę w hicie „Nim zajdzie słońce”, co stało się powodem licznych dyskusji w sieci. 

To był dla mnie ogromny szok i jednocześnie wielka radość. Z jednej strony czułam się wyróżniona, z drugiej – byłam przerażona skalą wydarzenia.

– przyznała IMI w rozmowie z RMF, wspominając zaproszenie do sylwestrowego występu.

Kulisy przygotowań i emocje na scenie

Imi nie kryła, że zaproszenie do wspólnego występu było dla niej ogromnym zaskoczeniem i wyzwaniem. „Byłam uradowana, ale też lekko przerażona. To była dosyć nietypowa sytuacja, więc musiałam się chwilę zastanowić” – przyznała.

Smolasty od początku wspierał swoją koleżankę, tłumacząc jej mechanizmy rządzące show-biznesem i przygotowując na możliwą falę komentarzy. „Starałem się ją uspokoić i pokazać, że nie warto przejmować się negatywnymi opiniami. W tej branży to codzienność” – mówił artysta.

Medialny szum i wsparcie fanów

Choć nagłówki krzyczały o „wojnie z Dodą” i „zastępstwie sezonu”, IMI podkreśla, że odbiór od fanów był znacznie cieplejszy, niż mogłoby się wydawać. Mimo kilku uszczypliwych komentarzy, większość słuchaczy doceniła jej talent i odwagę. Smolasty dodaje, że w takich chwilach najważniejsza jest lojalność.

Byliśmy po jednej stronie. Nie wyobrażam sobie, żeby w takiej sytuacji jej nie wspierać.

– zaznacza stanowczo.

Nowe plany muzyczne i przyszłość duetu

Sukces sylwestrowego występu sprawił, że artyści zaczęli myśleć o kolejnych wspólnych projektach. „Mamy w szufladzie kilka utworów, które mogą ujrzeć światło dzienne, jeśli tylko fani będą tego chcieli” – zdradził Smolasty. IMI również nie wyklucza dalszej współpracy. 

Duet zaprezentował dziś światu swoją wspólną piosenkę: 

Zobacz także