Kiedyś były bliskimi przyjaciółkami. Paris Hilton nie kryje dziś podziwu dla Britney Spears

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Paris Hilton szczerze o Britney Spears, fot. Rex Features/East News; Finalpixx / Retna Pictures/PAP/Retna
Paris Hilton po raz kolejny wyraziła swoje wsparcie dla Britney Spears. W szczerych wypowiedziach celebrytka podkreślała siłę, wrażliwość i ogromne serce swojej dawnej przyjaciółki, wspominając jednocześnie trudne doświadczenia, jakie obie przeszły u szczytu sławy. „Świat ma szczęście, że ją zna” – dodała Hilton.

Paris Hilton o Britney Spears: „świat ma szczęście, że ją zna”

Paris Hilton nie szczędziła ciepłych słów pod adresem Britney Spears podczas rozmów z mediami w Nowym Jorku, gdzie promowała swój dokument „Infinite Icon: A Visual Memoir”. Nie kryła podziwu dla Spears, która – jak podkreśliła – przeszła w życiu bardzo wiele, a mimo to zachowała autentyczność i dobroć. Celebrytka określiła piosenkarkę jako ikonę popkultury i osobę o niezwykłej wewnętrznej sile.

Jest niesamowita. Jest tak silna. Przeszła przez tak wiele, a jej serce jest ogromne. Jest aniołem, a świat ma szczęście, że ją zna – powiedziała Hilton.

Jak dodała, Britney „zawsze pozostaje sobą – niezależnie od medialnego zgiełku”.

Paris Hilton i Britney Spears były najlepszymi przyjaciółkami. Razem mierzyły się z blaskami i cieniami sławy

Paris Hilton i Britney Spears poznały się na początku XXI wieku, kiedy obie były u szczytu popularności. Wspólne wyjścia na imprezy i wydarzenia branżowe sprawiły, że ich relacja była szeroko komentowana przez tabloidy. Poza przyjaźnią, łączyły je także podobne doświadczenia – obie musiały mierzyć się z ogromnym zainteresowaniem opinii publicznej i presją mediów w latach 2000.

W podcaście „I’ve Never Said This Before with Tommy DiDario” Hilton wróciła do tamtych lat, mówiąc o doświadczeniach, które dziś określa jako „wspólną traumę”.

Byłam z Britney kilka tygodni temu na jej urodzinach w Meksyku i rozmawiałyśmy o tym, jak okrutni i złośliwi potrafili być ludzie wtedy. Ona doskonale to rozumie. Bardzo niewiele osób może się z tym utożsamiać. To nas obie bardzo do siebie zbliżyło – przyznała.

Tak brzmi prawdziwy głos Paris Hilton. Przez całe życie udawała!
Paris Hilton, ikona popkultury znana z charakterystycznego „dziecięcego” sposobu mówienia, postanowiła uchylić rąbka tajemnicy i opowiedzieć o prawdziwym głosie, który przez lata skrywała za stworzoną przez siebie maską. Jak naprawdę brzmi głos gwiazdy? Będziecie zaskoczeni.

Celebrytka dodała, że na początku lat 2000. „niszczenie kobiet było formą rozrywki”, a presja mediów była niezwykle izolująca:

Wtedy rozrywką było niszczenie kobiet. To było bardzo izolujące. Gdybym mogła cofnąć się w czasie i powiedzieć coś młodszej sobie, powiedziałabym: „Paris, przejdziesz przez wiele trudnych chwil, ale pewnego dnia to wszystko będzie tego warte, bo zainspirujesz miliony ludzi i zamienisz swój ból w siłę, pomagając innym”.

Paris od kilku lat aktywnie angażuje się w działania na rzecz ofiar przemocy w placówkach wychowawczych. Publicznie opowiedziała o swoich własnych traumatycznych przeżyciach z młodości w szkole Provo Canyon School, gdzie była poddawana przemocy psychicznej i fizycznej. Jej wyznania przyczyniły się do nagłośnienia problemu i wsparcia dla innych ofiar. Hilton wspiera inicjatywy legislacyjne, a także występowała przed Kongresem USA, apelując o zmiany prawne.

Prywatnie Paris razem z mężem Carterem Reumem wychowują dwójkę dzieci – syna Phoenixa i córkę London. W rozmowach z mediami często podkreśla, jak ważna jest dla niej rola matki. Zwróciła także uwagę na relację Britney Spears z jej synami – 20-letnim Seanem Prestonem i 19-letnim Jaydenem:

„Bardzo kocha swoje dzieci. Ma złote serce i po prostu cieszę się jej szczęściem. Kocham ją”.

Ostatnio Spears odbudowuje więzi z synami, co – jak podkreśla Hilton – jest dla niej źródłem radości i inspiracji.

„To po prostu cudownie widzieć ją z dziećmi. Tak bardzo je kocha” – mówiła Paris.

Britney Spears wraca na scenę? Gwiazda planuje wspólne występy z synem
Britney Spears w osobistym wpisie w mediach społecznościowych zapowiedziała, że już nigdy nie wystąpi w Stanach Zjednoczonych. „Przeszłam przez piekło” – przyznała wokalistka, podkreślając trudne doświadczenia z przeszłości. Jednocześnie zasugerowała możliwość koncertów w Wielkiej Brytanii i Australii, podczas których na scenie towarzyszyć miałby jej syn.

Zobacz także