Martyna Wojciechowska wspomina tatę. „Bardzo za Tobą tęsknię”

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Martyna Wojciechowska wspomina tatę, fot. AKPA
Martyna Wojciechowska zamieściła w sieci wpis, w którym wspomina zmarłego rok temu tatę. Podróżniczka po raz kolejny podkreśliła, jak wiele mu zawdzięcza. – Bardzo za tobą tęsknię – dodała.

Martyna Wojciechowska wspomina tatę

Martyna Wojciechowska w lutym ubiegłego roku zamieściła w sieci wpis, w którym poinformowała o śmierci swojego taty. - Czuję smutek, żal, ale mam w sobie też dużo spokoju i myślę sobie, że to był już Twój czas, żeby przejść na drugą stronę. Że przeżyłeś 90 wspaniałych lat i potrzebowałeś już po prostu odpocząć – napisała wówczas. Dziennikarka nie kryła także, jak wiele mu zawdzięcza. Wielokrotnie podkreślała, że był dla niej ogromnym wsparciem i wzorem męskości.

- Czego się od Ciebie nauczyłam? Jeździć motocyklem na jednym kole, palić gumę, zmieniać klocku hamulcowe... Ale, co najważniejsze, nauczyłeś mnie jak być sobą, iść pod prąd nawet jeśli innym się to nie podobało, nauczyłeś mnie odwagi i bycia wolnym człowiekiem. To dzięki Tobie wiem, że niemożliwe nie istnieje. Pamiętam, że kiedyś potłukła się nam w domu szklanka. Mała Marysia spojrzała na odpryski szkła w kuchni i powiedziała: „Nie martw się, Dziadziuś to naprawi!” - tak bardzo wszystkie wierzyłyśmy, że jesteś wszechmocny i że zawsze dasz radę – czytamy.

Minął rok od śmierci taty Martyny Wojciechowskiej

Wczoraj Martyna Wojciechowska zamieściła w sieci kolejny wpis, w którym wspomina tatę dokładnie rok po jego śmierci. – To już rok bez mojego taty – napisała, dodając:

Jaki był Stasio? Król życia, kochali go wszyscy, bo był niezwykle czarujący. Ale to też najbardziej pracowity i zdeterminowany mężczyzna, jakiego kiedykolwiek poznałam. To po Nim odziedziczyłam ten upór i odwagę, żeby sięgać po niemożliwe. Przeżył wspaniałe 90 lat i zostawił tu po sobie mnóstwo miłości. Bardzo za Tobą tęsknię, Tatku. M.

Zobacz także