Maja Hyży przeszła operację. Przekazała nowe wieści ws. stanu zdrowia

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Maja Hyży. Fot. AKPA
Maja Hyży ma za sobą operację. Wokalistka przeszła zabieg kilka dni temu, a teraz przekazała nowe wieści w sprawie stanu zdrowia. Przekazała, jak się czuje.

Maja Hyży i kolejna operacja

Kilka dni temu Maja Hyży przeszła kolejną operację. Piosenkarka, a prywatnie mama czwórki dzieci, tym razem zdecydowała się na zabieg plastyczny. Wokalistka, znana m.in. z programu „X Factor”, wcześniej często oddawała się w ręce lekarzy ze względów zdrowotnych. Maja Hyży cierpi bowiem na chorobę Otto-Chrobaka. To schorzenie ortopedyczne stawu biodrowego. Wokalistka musiała przejść m.in. wymianę endoprotezy.

W mijającym tygodniu Hyży opublikowała na Instagramie zdjęcie z kliniki, do której się udała. W opisie przyznała, że podjęła decyzję o operacji plastycznej brzucha.

„Brzuch, który dał życie czwórce dzieci, dziś oddaję w dobre ręce. Jestem już w klinice. Za chwilę operacja. Bo jestem mamą. A mama też ma prawo być zaopiekowana. Wracam silniejsza.”

Po zabiegu była partnerka Grzegorza Hyżego spędziła krótki czas w placówce medycznej. O tym, że wraca już do domu, poinformowała wczoraj, publikując na Instagramie nowe relacje.

Maja Hyży o samopoczuciu po operacji

Na nagraniach widać, jak – dość osłabiona Maja Hyży – udaje się do wyjścia. Mimo zmęczenia, na jej twarzy malował się także lekki uśmiech.

Blada, ledwo żywa, z masakrycznie obolałym kręgosłupem, ale szczęśliwa, bo do domu nareszcie – wyznała, dodając podziękowania za opiekę medyczną.

Maja Hyży prywatnie to mama czwórki dzieci. Ze związku z Grzegorzem Hyżym ma dwóch synów (bliźniaków Wiktora i Alexandra). Po rozstaniu muzycznej pary Hyży związała się z Konradem Kozakiem, a owocami ich miłości są dwie córki (Antoninę i Zofię). Podczas jednej z rozmów dla portalu Jastrząb Post celebrytka zdradziła, dlaczego zdecydowała się na zmiany w wyglądzie:

„Miałam taki moment w życiu, że usiadłam i pomyślałam: ‘Z brzuchem nie zawalczę za bardzo po moich trzech ciążach, z górą też nie za bardzo jestem w stanie zawalczyć’. Sięgałam po różne metody. Nie da się z tym nic z robić. Ale to jest wszystko normalne, bo tak działa natura. Trochę się opierałam, jeśli chodzi o plastykę ciała, jednak postanowiłam, że robię to dla siebie, dla swojej głowy, dla swojej psychiki. Nie uważam, że to jest dla mnie coś.”

Zobacz także