Uczestnicy „Gogglebox. Przed telewizorem”
„Gogglebox. Przed telewizorem” powrócił do stacji TTV. Nowe odcinki można oglądać w poniedziałki o godz. 22:00. Premierowy odcinek najnowszej serii pojawił się na telewizyjnych ekranach w kończącym się tygodniu. Przy okazji emisji wspomnianego epizodu wyszło na jaw, że jedna z uczestniczek – Ewa Mrozowska – rozstała się z mężem.
W „Gogglebox” pojawia się również Izabela Zeiske. Razem z synem – Joachimem – komentuje produkcje, dzieląc się swoimi przemyśleniami. Zeiske wzięła także udział m.in. w „Back to School. Prawdziwy egzamin.”
Regularna obecność Zeiske w TV sprawiła, że kobieta zyskała niemałe grono fanów. Ci z ciekawością śledzą jej poczynania w sieci. Ostatnio na Istagramie Izabela z „Gogglebox” przekazała smutną wiadomość. Za „tęczowy most” odszedł jej czworonożny przyjaciel – piesek wabiący się Natka.
Izabela Zeiske z „Gogglebox” o odejściu czworonożnego przyjaciela
Izabela Zeiske słynie z ogromnej miłości do zwierząt. Podczas nagrań często towarzyszą jej pupile. Niestety teraz rodzina Izy musiała pożegnać jednego z nich.
Odeszła nasza ukochana Natka. Nasza suczka, nasza przyjaciółka, nasz cichy cień i najwierniejszy towarzysz codzienności.
„Była z nami tylko półtora roku… a jednak zdążyła stać się kimś więcej niż psem. Bo pies nie jest tylko psem. Pies jest członkiem rodziny. Jest sercem, które bije obok naszego. Jest spojrzeniem, które rozumie bez słów. Jest obecnością, która koi. Natka przyszła do nas ze schroniska. W jej oczach było widać, że wiele przeszła. Niosła w sobie historię, której nie znamy, ale którą można było wyczuć w jej ostrożności, w jej cichej skromności. A mimo to oddała nam wszystko. Bez reszty. Bez warunków. Bez lęku. Była wspaniałą psinką. Cichą, delikatną, niezwykle mądrą. Nie potrzebowała wiele, wystarczała jej bliskość, spokojny głos, ręka na grzbiecie. Kochała najprościej i najczyściej, jak tylko potrafi pies… Całą sobą (…).”
Dziś serce pęka z rozpaczy. Dom wydaje się cichszy. Puste miejsce boli najbardziej.
Ale w tej ciszy zostaje coś jeszcze ... wdzięczność (…).
Wiadomość o przejściu Natki „za tęczowy most” zasmuciła internautów śledzących poczynania Zeiske. W komentarzach nie brakuje słów wsparcia, a wiele osób dzieli się również swoimi historiami:
„Izunia, tak bardzo mocno przytulam, do końca zrobiliście wszystko. Dzięki Wam miała Dom pełen ciepła i miłości.”
„Tak bardzo mi przykro.”
„To ogromna strata. Natusia miała cudowne życie u Was, była kochana i szczęśliwa, mając taki wspaniały dom. Przytulam i życzę dużo siły.”
„Każdy, kto stracił psiego przyjaciela wie, co pani teraz czuje. Dla mnie najlepszym lekarstwem okazało się danie domu nowemu pieskowi ze schroniska. Ale każdy ma inaczej.”