Klara i Laura na trybunach. Anna Lewandowska pokazała, jak dziewczynki wspierały Roberta
Czwartkowy wieczór, 26 marca, na PGE Narodowym w Warszawie dostarczył kibicom rollercoaster emocji. Polska reprezentacja, prowadzona przez Jana Urbana, po dramatycznej końcówce pokonała Albanię 2:1 i wciąż liczy się w walce o awans na mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku.
Na trybunach nie zabrakło znanych postaci, w tym Anny Lewandowskiej, która wspierała męża razem z córkami – 8-letnią Klarą i 5-letnią Laurą. „Lewa” zaprezentowała się w ciemnej casualowej stylizacji - szczególną uwagę przykuła czarna torebka Hermes Kelly, której wartość szacuje się na ponad 40 tysięcy złotych.
Anna Lewandowska opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia z trybun, na których towarzyszące jej córki chętnie pozowały do wspólnych fotografii.
Poruszony Robert Lewandowski z żoną i córkami po meczu Polska–Albania. Tak świętowali wygraną
Po ostatnim gwizdku Robert Lewandowski nie krył emocji. Kapitan reprezentacji, który zdobył wyrównującą bramkę w 63. minucie, udał się na trybuny, gdzie wyściskał się z żoną oraz dwiema córkami.
Na profilu Anny Lewandowskiej pojawiły się zdjęcia, na których widać, jak piłkarz przytula młodszą córkę Laurę, a chwilę później cała rodzina – Robert, Anna, Klara i Laura – pozuje do wspólnej fotografii. Nie zabrakło również czułych gestów – małżonkowie wymienili pocałunek, podkreślając radość ze zwycięstwa.
Pod opublikowanymi zdjęciami pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy. Internauci nie szczędzili ciepłych słów zarówno pod adresem piłkarza, jak i jego bliskich:
„Najlepsze wsparcie na świecie!”, „Lewandowski: legenda!”, „Klara to cały tata. Fajna rodzinka”, „Najfajniejsza parka na świecie!”, „Piękna rodzina!”, „Rodzina = największe zwycięstwo”, „Świetna sportowa rodzina”, „Cudne te wasze córeczki!” – można przeczytać w komentarzach.
Co dalej dla reprezentacji? 31 marca finał Polska–Szwecja
Wygrana z Albanią sprawiła, że Polska zagra w finale baraży ze Szwecją. Mecz odbędzie się 31 marca w Sztokholmie, a stawką będzie bezpośredni awans do grupy F mistrzostw świata, gdzie czekają już Holandia, Japonia i Tunezja. Emocje po zwycięstwie na PGE Narodowym były więc dopiero rozgrzewką przed decydującym starciem.