Najważniejsze informacje:
- Kamil Stoch podczas spotkania z kibicami w Planicy otwarcie mówił o swojej wierze i wartościach.
- Szczere wyznanie sportowca spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem i licznymi komentarzami internautów.
-
Stoch od lat nie ukrywa, że wiara i rodzina są dla niego fundamentem zarówno w życiu prywatnym, jak i sportowym.
Kamil Stoch zakończył karierę
Przed finałowym konkursem w Planicy kibice mieli okazję uczestniczyć w wyjątkowym spotkaniu z Kamilem Stochem. W Kranjskiej Gorze zorganizowano tzw. Polski Dom, gdzie sportowiec odpowiadał na pytania fanów i dziennikarzy. Jedno z pytań dotyczyło wartości, którymi kieruje się w życiu.
Szczere wyznanie Kamila Stocha
Kamil Stoch nie pozostawił wątpliwości, co jest dla niego najważniejsze. „Ja się całe życie zastanawiam, co jest najważniejsze. Myślę, że na pierwszym miejscu zawsze jest Bóg i cokolwiek by się nie działo, On zawsze jest i to od nas zależy, czy go przyjmiemy, czy nie. Oczywiście na drugim miejscu jest rodzina i najbliższe osoby i to powinniśmy pielęgnować zawsze, żebyśmy mieli dla nich czas” – powiedział.
Skoczek podkreślił także znaczenie więzi z kibicami: „Później przyjaciele i cała reszta, ale bardzo cenię sobie to, co my zbudowaliśmy wspólnie – więź między mną a kibicami. Bardzo doceniam, że chciało wam się przyjechać tyle godzin tutaj. To są bezcenne rzeczy, których nie da się kupić”.
Poruszenie wśród kibiców i internautów
Słowa Kamila Stocha spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem wśród internautów, którzy podkreślają jego wartości, dojrzałość i klasę jako sportowca oraz człowieka. W komentarzach wyrażana jest wdzięczność za dostarczone przez lata sportowe emocje. Zwracają uwagę na jego skromność, poukładane podejście do życia oraz to, że sukces nie wpłynął negatywnie na jego charakter. Podkreślana jest również jego wiara oraz fakt, że pozostaje wzorem nie tylko jako wybitny sportowiec, ale także jako człowiek kierujący się jasno określonymi zasadami.
Wiara od lat na pierwszym miejscu
Kamil Stoch już wcześniej otwarcie mówił o swojej wierze. Jakiś czas temu wyznawał, że swoje sukcesy dedykuje Bogu: „Dzięki Niemu jestem tym kim, jestem, i robię to, co robię” – mówił w rozmowie z Katarzyną Stoparczyk. Zdradził również, że przed konkursami modli się nie tylko o swoje bezpieczeństwo, ale także innych zawodników.