Grzegorz Wons przejdzie na emeryturę?
Grzegorz Wons to postać doskonale znana widzom w całej Polsce. W tym roku mija pół wieku, odkąd rozpoczął swoją zawodową przygodę. Aktor w rozmowie z Plejadą przyznał, że nie spodziewał się tak długiej kariery. - W tym roku będzie już 50 lat, odkąd pracuję. Mnie się wydawało, że nigdy w życiu nie dotrwam, żeby tyle lat pracować. Nie pędzę już tak, nie szarpię się. Odpuszczam trochę, ale pracuję – mówił. Choć mógłby już odpoczywać, nie zamierza całkowicie wycofać się z życia zawodowego. Praca jest dla niego nie tylko źródłem dochodu, ale i motywacją do działania:
Mam mieszkanie, dom na wsi i jeszcze parę rzeczy do utrzymania. A poza tym myślę, że to też uczy mnie pewnej dyscypliny, trzeba się spiąć. Praca jednak trochę mobilizuje.
Grzegorz Wons jest zadowolony z wysokości emerytury
Wons nie ukrywa, że pobiera już emeryturę i jest z niej zadowolony. Kluczem do sukcesu okazało się odpowiednie przygotowanie i korzystanie z porad specjalistów:
Pobieram emeryturę już od jakiegoś czasu. Jestem z niej zadowolony, ponieważ wcześniej trafiłem na dobrych doradców, którzy mnie uprzedzili, żebym pomyślał o tym na przyszłość. Zacząłem tego pilnować i dało to dobry skutek.
Aktor nie kryje, że sytuacja wielu jego kolegów z branży wygląda zupełnie inaczej. Wspomina przypadki znanych artystów, którzy przez brak dbałości o składki emerytalne otrzymywali bardzo niskie świadczenia:
Znamy takie przypadki, jak śp. Janek Kobuszewski czy Andrzej Kopiczyński, którzy przychodzili do pani w ZASP-ie i okazywało się, że mają 1,3 tys. zł emerytury. To była żenada. Oni nie zadbali o to, a tego trzeba bardzo pilnować, bo ZUS jest nieubłagany.
- Nie dzieje mi się krzywda. Nie jest też tak, że mógłbym sobie odpuścić całkiem. Może przyjdzie taki moment, kiedy mi się po prostu odechce. Zawsze to jest możliwe – dodał.
„Nie powinni się skarżyć” – mocne słowa o narzekających artystach
Wons nie ukrywa swojego zdania na temat artystów, którzy publicznie narzekają na niskie emerytury, mimo że przez lata nie płacili składek. Aktor podkreślił, że odpowiedzialność za przyszłość spoczywa na każdym z nas.
Nie zadbali o to. Dlatego uważam, że nie powinni się skarżyć. Ale wiemy, jak jest. Są ludzie i ludziska. Niektórzy mają taką potrzebę, żeby się poskarżyć i to robią. Uważam jednak, że nie jest to w porządku.