Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Marcin Kwaśny otwarcie mówi o swojej walce z uzależnieniami i przemianie duchowej.
- Co było przełomowym momentem w życiu aktora i jak wpłynęło to na jego dalsze losy.
- Jak Kwaśny patrzy dziś na swoją chorobę i trudne doświadczenia.
Aktor znany z seriali „Szpilki na Giewoncie” czy „Zaraz wracam” szczerze o uzależnieniach: „czułem się jak marionetka własnych słabości”
Marcin Kwaśny to aktor doskonale znany widzom z takich produkcji jak „Zaraz wracam”, „Triumf serca”, „Stulecie Winnych” czy „Szpilki na Giewoncie”. Choć na ekranie i scenie odnosił sukcesy, prywatnie zmagał się z poważnymi problemami. W rozmowie z Filipem Chajzerem przyznał, że nie chciałby wrócić do swojego życia sprzed 13 lat.
Byłem chorym człowiekiem. Człowiekiem może nie opętanym, ale na pewno mocno zniewolonym. Tak, to był alkohol, ale nie tylko
- wyznał szczerze.
Aktor nie ukrywa, że jego uzależnienia doprowadziły do sytuacji, których dziś żałuje i sprawiły, że nie radził sobie z codziennością.
Skrzywdziłem mnóstwo ludzi, ale przede wszystkim siebie. Krzywdziłem siebie. No bo po prostu czułem się jak marionetka własnych słabości, że już butelka wina codziennie musiała wjechać
- powiedział otwarcie.
Mika Urbaniak szczerze o swojej chorobie. Córka Dudziak była bliska śmierci. „Miałam 5,4 promila”
To uratowało mu życie: „powiedziałem jedno zdanie”
Przełom w życiu aktora nastąpił w chwili całkowitego załamania. Jak sam wspomina, to właśnie wtedy padło jedno, bardzo ważne zdanie:
Jezusie Chrystusie, jeżeli istniejesz, to mi pomóż, bo ja sobie nie radzę.
Kwaśny podkreśla, że od tego momentu jego życie się zmieniło. Modlitwa okazała się punktem zwrotnym i początkiem nowego etapu w jego historii.
Dziś aktor nie wstydzi się mówić o swoim nawróceniu i otwarcie przyznaje, jak ważną rolę odegrała w tym wiara. W rozmowie z Filipem Chajzerem podkreślił, że to właśnie Bóg stał się dla niego jedynym ratunkiem, choć szybko go „sprawdzał”.
Marcin Kwaśny przyznaje: „czasami jak nam się coś wali w życiu, to nam się wydaje, że to jest koniec świata”
Marcin Kwaśny dziś ma szczęśliwą rodzinę. Patrzy na swoje doświadczenia z zupełnie innej perspektywy. Podkreśla, że wielu ludzi, gdy znajduje się w kryzysie, uważa, iż nie ma już dla nich ratunku.
Czasami jak nam się coś wali w życiu, to nam się wydaje, że to jest koniec świata i że w ogóle już pozamiatane, i już z tego nie ma wyjścia. A jedynym wyjściem jest Bóg. Jedynym
- mówi aktor.
Wstrząsająca relacja córki Czesława Niemena. Była alkoholiczką. „Myślałam, że umieram”