Krzysztof Krawczyk zmarł 5 lat temu. Ewa Krawczyk poruszająco o życiu bez męża

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

Krzysztof Krawczyk, Ewa Krawczyk. Fot. East News
Krzysztof Krawczyk zmarł 5 lat temu. Żona wokalisty – Ewa Krawczyk – w rozmowie z mediami podzieliła się swoimi przemyśleniami o codzienności bez ukochanego. „Te święta są dla mnie bardzo ciężkie do przeżycia” – wyznała wprost.

Rocznica śmierci Krzysztofa Krawczyka

Dziś – 5 kwietnia – mija 5 lat od śmierci Krzysztofa Krawczyka. Znany i ceniony artysta zmarł 5 kwietnia 2021 roku w wieku 74 lat. Wcześniej chorował na COVID-19. Jego żona – Ewa Krawczyk – w jednym z wywiadów wspomniała o przyczynie śmierci ukochanego: chorobach współistniejących.

Pogrzeb Krzysztofa Krawczyka odbył się 10 kwietnia 2021 roku. Wokalista został pochowany na cmentarzu w Grotnikach. Jego grób tłumnie odwiedzają fani.

Krzysztof Krawczyk przez lata tworzył szczęśliwy związek z żoną: Ewą, a z poprzedniej relacji miał syna: Krzysztofa Juniora. Chociaż relacja małżonków była pełna „wzlotów i upadków”, to wykonawca takich piosenek, jak m.in.: „Parostatek” czy „Za tobą pójdę jak na bal” wielokrotnie podkreślał, że Ewa jest jedną z najważniejszych osób w jego życiu.

Odejście ukochanego było olbrzymim ciosem dla Ewy Krawczyk. W niedawnej rozmowie dla „Faktu” wdowa po Krzysztofie Krawczyku wspomniała m.in. o życiu po śmierci męża i o towarzyszących jej emocjach.

„Czy piąta, czy szósta, czy trzecia – wszystkie te rocznice dla mnie są bardzo ważne, ponieważ nie liczba tutaj jest najważniejsza, tylko to, że Krzysztofa już tyle nie ma ze mną i że nie ma dnia, żebym o nim nie myślała” – wyznała.

Ewa Krawczyk o Krzysztofie Krawczyku

Krzysztof Krawczyk zmarł w święta wielkanocne. Od tamtej pory ten czas – kojarzący się z radością – dla Ewy Krawczyk niesie też zupełnie inne odczucia.

„Te święta nie są dla mnie takimi świętami, jakie powinny być. Krzysztof uważał – znaczy ja też – że zmartwychwstanie Pana Jezusa to są jedne z najważniejszych świąt chrześcijanina. My przeżywaliśmy to bardzo (…).”

Teraz Wielkanoc nie jest dla mnie takim świętem, jakie powinno być, bo Krzysiu zmarł w Poniedziałek Wielkanocny. Jeszcze w niedzielę w miarę dobrze się czuł, bo w sobotę przyjechał ze szpitala. I ten poniedziałek nigdy nie będzie dla mnie świąteczny, tylko będzie smutny dzień, którego w ogóle nie chciałabym mieć w moim życiu.

„(…) Ja się męczę… Te święta są dla mnie bardzo ciężkie do przeżycia. Nie bardzo chcę jeździć na zaproszenia do rodziny czy przyjaciół, bo jest to okres dla mnie bardzo smutny. Wolę te święta, jeżeli już mają być, spędzić w domu. Tutaj mam pełno pamiątek po Krzysiu, mam zdjęcia i on towarzyszy mi każdego dnia.”

Dokument o Krzysztofie Krawczyku w TVP

Ewa Krawczyk pielęgnuję pamięć o mężu, uczestnicząc m.in. w koncertach poświęconych twórczości artysty. Wdowa dzieli się z fanami Krawczyka wspomnieniami o ukochanym.

„To są naprawdę piękne wydarzenia. Państwo się śmieją, ale są też w zadumie wielkiej” – dodała.

Mimo upływu lat pamięć o Krzysztofie Krawczyku nie gaśnie. Fani muzyka wspominają jego utwory, spotykając się na rozmaitych spotkaniach. Jutro – w Poniedziałek Wielkanocny – TVP pokaże dokument pt.: „Krzysztof Krawczyk – całe moje życie”. Początek emisji w telewizyjnej „Dwójce” o godz. 20:40.

Zobacz także