A jednak to nie były plotki. Wielki powrót na Eurowizję

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

A jednak to nie były plotki. Wielki powrót na Eurowizję, fot. East News
Powroty na Eurowizji zawsze budzą duże emocje. Uczestnicy, którzy próbują swoich sił w konkursie po raz kolejny, zwykle mają już większe doświadczenie. Teraz potwierdziły się kolejne doniesienia.

Eurowizja 2026. Głośny powrót

O tegorocznym Konkursie Piosenki Eurowizji zaczyna się mówić coraz głośniej. Niektóre kraje już wybrały reprezentantów, inne szykują się na zorganizowanie preselekcji. Wśród nich jest Norwegia, która po raz kolejny przeprowadzi swoje słynne Melodi Grand Prix. Telewizja publiczna NRK ogłosiła listę ośmiu uczestników – będą oni rywalizować o bilet do Wiednia i reprezentowanie kraju w jubileuszowym, siedemdziesiątym Konkursie Piosenki Eurowizji.

Tym samym stało się jasne, że o ten przywilej powalczy Alexander Rybak – zwycięzca Eurowizji z 2009 roku. Jego przebój „Fairytale” jest jednym z najwyżej punktowanych w historii.

Czy Alexander Rybak wygra Eurowizję po raz drugi?

Po zwycięstwie w 2009 roku, Alexander Rybak reprezentował Norwegię po raz drugi – w 2018 zakwalifikował się do finału i zajął w nim piętnaste miejsce z piosenką „That’s How You Write a Song”. Teraz wokalista powalczy o to, by po raz trzeci wystąpić w barwach swojego kraju na międzynarodowej arenie.

Czytaj także: Potwierdziło się ws. powrotu Michała Szpaka na Eurowizję. A jednak

W Melodi Grand Prix 2026 weźmie udział z utworem „Rise”, który jednocześnie promuje jego najnowszy album muzyczny. Czy popularność pomoże mu w wygraniu preselekcji? Przypomnijmy, że Rybak jest uzdolnionym artystą – skrzypce stały się jego znakiem rozpoznawczym. Piosenka „Fairytale”, z którą wygrał Eurowizję w 2009 roku, notuje ponad 500 milionów odtworzeń na Spotify. Z kolei nagranie z występu wyświetlono w serwisie YouTube ponad 121 milionów razy.

Melodi Grand Prix 2016, czyli norweskie preselekcje do Eurowizji, odbędą się 28 lutego.

Zobacz także