„Rolnik szuka żony”. Jak zgłosić się do programu?
„Rolnik szuka żony” to format uwielbiany przez widzów TVP. Nowe odcinki można oglądać od 2014 roku. Do tej pory powstało już 12 edycji, a wiadomo, że w tym roku pojawi się kolejna. Kim tym razem będą uczestnicy „RszŻ”? Kto zgłosi się do programu? Kogo prowadząca – Marta Manowska – odwiedzi na gospodarstwie? Jak na razie są to pytania bez odpowiedzi. Obecnie trwają castingi do randkowego show. Swoje zgłoszenia można nadsyłać do 20 lutego, zaczynając od wypełnienia formularza na stronie programu.
Dzięki „Rolnikowi…” wielu uczestników zdołało ułożyć swoje życie. Do grona szczęśliwych małżeństw należą m.in.: Anna i Grzegorz Bardowscy, Agnieszka i Robert Filochowscy, Małgorzata i Paweł Borysewiczowie czy Marta Paszkin i Paweł Bodzianny. Ostatnio „rolnikowa” rodzina powiększyła się o kolejnego malucha: Klaudia i Valentyn (z 9. edycji) powitali na świecie syna.
Czytaj też: Uczestniczka „Rolnik szuka żony” została mamą. „Jedno z piękniejszych doświadczeń”
Co dzieje się po wysłaniu zgłoszenia do „RszŻ”? Kulisy wzięcia udziału w przedsięwzięciu zdradził jeden z reżyserów: Grzegorz Krawiec. W obszernym wywiadzie odniósł się m.in. do kwestii umów podpisywanych przez uczestników, a także do listów, które są nadsyłane przez kandydatów oraz kandydatki.
Czy uczestnicy „Rolnik szuka żony” podpisują umowy z produkcją?
W rozmowie z „Tygodnikiem Poradnikiem Rolniczym” Grzegorz Krawiec wspomniał m.in. o tym, co dzieje się z listami, które zostały nadesłane do kandydatów niezakwalifikowanych do kolejnego etapu. Okazuje się, że cała korespondencja trafia w ręce adresatów bez względu na to, czy widzowie zobaczą ich w nowych odcinkach, czy też nie.
„Listy zaczynają napływać już dzień po emisji odcinka ‘zero’. Po zakończeniu liczenia wybieramy pięciu rolników z największą liczbą listów i jedziemy do nich z korespondencją, a pozostali dostają swoje listy prywatnie. W Czechach jeden rolnik dostał tylko jeden list, nie przeszedł dalej w programie, ale zaczął korespondować z jego autorką. Później wzięli ślub i zostali rodzicami” – tłumaczy Krawiec.
Osoby zaproszone do programu podpisują także umowę z produkcją. Wcześniej otrzymują szczegółowe informacje dotyczące udziału w show TVP.
„(…) Następuje moment, w którym zapraszamy wybrane osoby do Warszawy i to są potencjalni uczestnicy kolejnej edycji. Odbywa się rozmowa z produkcją związana z umową (…). Podczas wizyty w Warszawie potencjalni bohaterowie dostają pakiet informacji w tym harmonogram planowanych zdjęć. Produkcja programu wkłada dużo pracy w to, żeby wytłumaczyć bohaterom, do czego się zobowiązują i z czym wiąże się udział w programie.”
Jeśli chcą wystąpić w odcinku, muszą podpisać umowę.
Reżyser projektu odpowiedział również na pytanie o to, czy we wspomnianej umowie znajdują się m.in. zapisy dotyczące zaproszenia ekipy „RszŻ” na ślub uczestników:
Zapisy umowy nie odgrywają większej roli, jeżeli bohater znajdzie miłość w programie, zawsze zaproszenie jest od uczestników, z uśmiechem i miłym słowem.
Czekacie na 13. sezon programu „Rolnik szuka żony”?