Fabijańskiemu nie zależy na wygranej w „Tańcu z gwiazdami”. „Chcę, żeby ludzie zobaczyli…”

Posłuchaj artykułu Dźwięk wygenerowany automatycznie

„Taniec z gwiazdami 18”. Sebastian Fabijański uczestnikiem, fot. AKPA/Kurnikowski
Sebastian Fabijański już wkrótce pojawi się na parkiecie „Tańca z gwiazdami”. Aktor zdradził, dlaczego zdecydował się na udział w popularnym show i czego oczekuje od tej przygody. „Chcę, żeby ludzie zobaczyli, z kim mają do czynienia” – mówi wprost. Dlaczego nie zależy mu na wygranej?

„Taniec z gwiazdami 18”. Sebastian Fabijański uczestnikiem

Sebastian Fabijański, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów młodego pokolenia, zaskoczył swoich fanów decyzją o udziale w „Tańcu z gwiazdami”. Jak sam przyznaje, nie była to pochopna decyzja. Dlaczego zgodził się wziąć udział w programie?

Wydaje mi się, że przyszedł taki moment w moim życiu, że tak dużo się wydarzyło, tak dużo narosło i upłynął też czas, gdzie te emocje nie są już tak gorące, i że chciałbym na żywo ludziom pokazać, jak to u mnie jest. Tam są materiały ENG, w których mogę wpuścić troszkę ludzi do mojego świata, powiedzieć coś o sobie. Tak normalnie, żeby ludzie zobaczyli po prostu, kim jestem, a nie kim im się wydaje, że jestem – wyjaśnił w programie „Portret”.

Fabijański o udziale w „Tańcu z gwiazdami”

Nie od dziś wiadomo, że „Taniec z gwiazdami” to nie tylko taneczne emocje, ale i liczne plotki, zwłaszcza te dotyczące rzekomych romansów między uczestnikami. Czy Fabijański obawia się medialnych spekulacji?

Mnie to na ten moment za bardzo nie interesuje. Niech będzie tak, jak ma być – odpowiada krótko aktor.

Czy miał wpływ na to, z kim zatańczy?

Oczywiście – odpowiedział.

„Taniec z gwiazdami”. Fabijańskiemu nie zależy na wygranej. Taki jest jego cel

Dla wielu uczestników „Tańca z gwiazdami” najważniejsza jest wygrana i zdobycie Kryształowej Kuli. A jak do tego podchodzi Fabijański? Wprost przyznał, że nie zależy mu na zajęciu pierwszego miejsca. Zdradził również, jaki cel chce osiągnąć w programie – aby ludzie przestali snuć domysły i mogli przekonać się, jakim rzeczywiście jest człowiekiem.

Kwestia wygranej… Zależy co. Czy Kryształową Kulę? Oczywiście, że fajnie by było wygrać ten program, natomiast ja chcę wygrać coś innego: żeby ludzie zobaczyli, z kim mają do czynienia, żeby ludzie nie generowali opinii na temat domysłów, tylko żeby zobaczyli, z kim mają do czynienia. Bo to jest mój największy problem. (…) Mam poczucie, że ludzie się fundamentalnie mylą co do mnie – podsumował uczestnik 18. edycji.

Zobacz także