„Taniec z gwiazdami 18”. Najlepsze występy w pierwszym odcinku
1 marca rozpoczęła się 18. edycja „Tańca z gwiazdami”. Na parkiecie zobaczyliśmy występy 12 par. Jurorzy zaskakująco często sięgali po tabliczki z wysokimi ocenami, a kilka duetów było naprawdę blisko otrzymania najwyższych możliwych not. Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke zdobyli 38 punktów, Izabella Miko i Albert Kosiński – 37 punkty, zaś ostatnie miejsce na podium zajęli Sebastian Fabijański i Julia Suryś z wynikiem 36 punktów. To właśnie te trzy pary najbardziej spodobały się także widzom, którzy widzą w nich faworytów do zwycięstwa.
Faworyci 18. edycji „Tańca z gwiazdami”
Iwona Pavlović, znana z ostrych ocen, po pierwszym odcinku nie wskazała jednoznacznych faworytów. W rozmowie z Pomponikiem podkreśliła, że to dopiero początek drogi i wszystko może się jeszcze zmienić. Przypomniała także historię z poprzedniej edycji, kiedy to Bagi, mimo słabszego startu, ostatecznie sięgnął po zwycięstwo. To dowód na to, że w tanecznym show najważniejsza jest wytrwałość i ciężka, systematyczna praca.
Taniec to nie progres - czas to progres. Pary robią postęp z czasem. Taniec wymaga czasu - im więcej go mają, tym lepiej tańczą. Oczywiście ten pierwszy odcinek pokazuje nam mniej więcej, kto może się znaleźć w tej górnej strefie, ale ten odcinek jeszcze nie przesądza o wszystkim. Tym bardziej że za tydzień będą tańczyć inne style taneczne, więc zobaczymy, jak sobie poradzą – powiedziała.
Iwona Pavlović: wiek nie ma znaczenia przy ocenianiu
W 18. edycji „Tańca z gwiazdami” najmłodszych i najstarszych uczestników ponownie dzieli duża różnica wieku – wynosi ona aż 50 lat. Pavlović podkreśla, że niezależnie od tego, chce od wszystkich wymagać jednakowo.
W takim profesjonalnym tańcu się nie da, bo tam są kategorie i wiekowe i klasowe. Staram się nie myśleć o tym, że Kacper jest najmłodszym uczestnikiem, a Małgosia najstarszą. Szukam poprawności tańca, czy ma prostą nogę czy nie. Czy ma ramę czy nie, czy słyszy muzykę czy nie. Czyli bardziej podchodzę do takiego ich fizycznego wykonania, bo uważam, że również gwiazdy chcą być tutaj traktowane na równi.